Brytyjczycy: najgorsze dopiero ma nadejść

"Observer" prognozuje, że do Bożego Narodzenia pracę straci ponad 2 miliony Brytyjczyków. Według tygodnika rządowy program ratowania systemu finansowego nie pobudzi sektorów produkcyjnych: budownictwa, transportu i przemysłu samochodowego. W kleszczach znalazły się też małe firmy.

Brytyjczycy oczekują, że najgorsze dopiero ma nadejść

Brytyjska prasa przewiduje pogłębienie się kryzysu, który w ostatnim czasie dotarł do zachodniej Europy.
Observer prognozuje, że do Bożego Narodzenia pracę straci ponad 2 miliony Brytyjczyków. Według tygodnika rządowy program ratowania systemu finansowego nie pobudzi sektorów produkcyjnych: budownictwa, transportu i przemysłu samochodowego. W kleszczach znalazły się też małe firmy. Z jednej strony jest coraz mniej klientów, z drugiej nie sposób dostać kredytu umożliwiającego przetrwanie lub zmianę profilu produkcji. Należy się więc spodziewać "powodziowej fali" zwolnień z pracy.

Bulwarowe News of the World wieszczą, że każdego dnia likwidowanych będzie co najmniej 1.500 miejsc pracy.

Sunday Telegraph podsumowuje dotychczasowe straty rynku pracy i podkreśla, że najwięcej ludzi już straciło zatrudnienie w sektorze finansowym i mediach. Zwiększa się również liczba zwolnień w przemyśle, budownictwie oraz w handlu luksusowymi towarami.

Evening Standard zwraca uwagę, że świecą pustkami restauracje w City, w których jeszcze niedawno szampan lał się strumieniem, a na handlowych ulicach Londynu widać coraz więcej zamkniętych lokali agencji handlu nieruchomościami. W rubrykach "sprzedam samochód" londyńskich gazet w ubiegłym tygodniu pojawiło się ponad 730 nowych anonsów różnych modeli Ferrari.

źródło: IAR za www.bankier.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *