Co najmniej 50 mld zł strat na opcjach

Image

Image   "Sejm powinnien unieważnić wszystkie opcje asymetryczne, łącznie ze skutkami pozytywnymi dla firm. Nawet jeśli firmy zarabiały – dwa, trzy lata temu. Skala zarobków wtedy, a straty dziś mają się jak jeden do dziesięciu", powiedział w Polsat News Zbigniew Jakubas, Prezes Polskiej Rady Biznesu.  

 

– W ciągu kilkunastu dni wypłyną informacje o gigantycznych stratach na kilkunastu spółkach, o których dzisiaj jeszcze się w ogóle nie mówi – powiedział znany inwestor Zbigniew Jakubas w Polsat News.

– To są różne spółki i te straty będą liczone w kilkaset miliionów złotych każda, odrębnie biorąc – powiedział Jakubas.

Znany inwestor określił opcje walutowe mianem "tsunami dla polskiej gospodarki".

– Jeśli z powodu opcji padnie dziś kilkaset firm w Polsce to jest bardzo niebezpieczne dla gospodarki. Zastanawiałem się nad tym, czy rząd polski byłby w stanie unieważnić wszystkie opcje asymetryczne, czyli typowo spekulacyjne – powiedział Jakubas.

– Otrzymałem przed przyjściem do studia raport pana dr Mariusza Andrzejewskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który rekomenduje władzom naszego kraju unieważnienie wszystkich transakcji, których przedmiotem są opcje asymetryczne. Krótko mówiąc, Sejm powinnien unieważnić wszystkie opcje asymetryczne, łącznie ze skutkami pozytywnymi dla firm. Nawet jeśli firmy zarabiały – dwa, trzy lata temu. Skala zarobków wtedy, a straty dziś mają się jak jeden do dziesięciu. Wszystkie te transakcje powinny być unieważnione – powiedział w Biznes Informacjach jeden z najbardziej znanych polskich inwestorów. 

Zdaniem Jakubasa, banki były pionkiem w przypadku opcji.

– Wykonywały instrukcje zewnętrzną tych dużych spekulantów, którzy te opcje wymyślili i na rynki mało rozwiniętych krajów wpuściły. A pod to podchodziły cały czas rekomendacje światowych instytucji finansowych dotyczącego złotego. Kiedy nastąpiła ekspansja sprzedawanych opcji przez banki, kiedy nastąpiło nasycenie, wtedy odwrócno trend i odwrócno rekomendacje dla złotego – powiedział.  

Jakubas uważa, że państwo polskie pokazało w przypadku opcji, że jest "logistycznie słabe".

– I Komisja Nadzoru Finansowego i służby, które powinny się tym zajmować. Nie słyszę, aby jakaś akcja była prowadzona. Jesli KNF potwierdza dalej, że jest to problem pięciu czy sześci miliardów złotych, to chciałbym mieć możliwość spojrzeć panu Kluzie w oczy za miesiąc, kiedy pewna sprawa wypłynie – powiedział.

Pytany, jaka sprawa, odpowiedział, że "chociażby skala tych opcji".

– Resort gospodarki, może GUS, powinnien poprosić wszystkie firmy, aby przesłały w ciagu dwóch tygodni raporty – opcji otwartych, zamkniętych i strat – powiedział Jakubas. – Masa firm się wstydzi, że ma taką sytucję, że ma opcje, choć ta sytucja jest już dla nich patowa – dodał. 

3 lutego Jakubas, którego spółka Feroco straciła na nietrafionych zabezpieczeniach 160 mln zł, mówił, że łączne straty firm na opcjach mogą wynieść nawet 50 mld zł.   

– Na opcjach mogą polec dziesiątki firm. Nie chodzi o spółki giełdowe, lecz o małe i średnie przedsiębiorstwa. Moim zdaniem przy kursie 4,6 zł za  euro straty na opcjach mogą wynieść grubo ponad 50 mld zł – mówił wówczas biznesmen.

Jakubas uważa, że nie bez winy są banki, które, podobnie jak część firm, również uprawiały hazard.

źródło: www.pb.pl

Więcej na ten temat:

Spółka Jakubasa straciła 160 mln zł

Bank Millennium ws. Waldemar Pawlak

Firmy chcą walczyć o odszkodowania

10 mld zł strat szacuje "Parkiet"

Kilka mld zł strat na opcjach

Instytut Lokalnego Biznesu wzywa do bojkotu wystawców opcji walutowych

Jak zagraniczne banki ograły polskie firmy

Pistolet przy głowie polskich firm

Walutowe sidła banków komercyjnych

Blog Jacka Maliszewskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *