PiS złożył projekt ustawy w sprawie OFE

Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył projekt ustawy umożliwiający Polakom wybór między oszczędzaniem na emeryturę w ZUS lub w Otwartych Funduszach Emerytalnych – ogłosił prezes partii Jarosław Kaczyński.

– Składamy projekt ustawy, która pozwoli obywatelom naszego kraju wybierać między ZUS-em a OFE. Chcemy w ostatecznym rachunku doprowadzić do tego, żeby ci, którzy uważają, że ich obecna sytuacja nie jest taka jak być powinna – że powinni być gdzie indziej – mogli się na to zdecydować. Uważamy to za bardzo ważne – oświadczył prezes PiS.

"To te same pieniądze dla tych samych emerytów"
– To jest propozycja bezpieczna dla emerytów. To intelektualny kompromis… czytaj więcej »
Jak zaznaczył, projekt zakłada, iż osoby obecnie "wchodzące w moment decyzyjny" mogłyby od razu wybrać między ZUS a OFE. Natomiast w ciągu dwóch lat od ewentualnego wejścia w życie ustawy taki wybór miałby dotyczyć już wszystkich zainteresowanych.

Wiceszefowa PiS Beata Szydło zaznaczyła, że każdy obywatel mógłby też decydować np. jaka wysokość składki trafiłaby do OFE, a jaka do ZUS. Dodała, że projekt przewiduje też, iż Polacy mogliby zmienić swoją decyzję w sprawie sposobu oszczędzania na emeryturę co dwa lata.

źródło: www.tvn24.pl

Nasz komentarz:

Brawa dla PiS.

Rząd powinien być wdzięczny tej opozycyjnej  partii za wsparcie jego inicjatywy w sprawie zmniejszenia długu publicznego kosztem OFE.

Teraz wystarczy w Sejmie połączyć rządowy pomysł obniżenie składek do OFE z 7,3 proc. do 2,3 proc. z koncepcją PiS, by dać ludziom prawo wyboru: ZUS i OFE czy sam ZUS.

Cezary Mech, jeden z twórców systemu OFE, mimo ewidentnej porażki tego projektu, nie potrafi przyznać, że była to błędna koncepcja.

Ciągle straszy spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym, co będzie miało zły wpływ na finanse publiczne.

Nie bierze pod uwagę, że system OFE już zrujnował finanse publiczne, wygenerował bowiem  206 mld zł realnego długu, sfinansowanego przez Skarb Państwa za pomocą emisji obligacji.

Mech nadal łudzi nas potencjalnie wyższymi dochodami z rynku kapitałowego.

Nie zauważa, że system OFE może doprowadzić do bankructwa państwa polskiego i załamania rynku kapitałowego w Polsce.

Podkreśla wysokie koszty funkcjonowania systemu OFE.

Przez 11 lat PTE pobrały ponad 13 mld zł opłat, osiągając olbrzymie zyski.

Większość tych pieniędzy została w naszym kraju, m.in. jako wynagrodzenia  akwizytorów i pracowników PTE.

Spora kwota została jednak wytransferowana za granicę w formie dywidendy dla właścicieli PTE, którymi w większości są zagraniczne instytucje finansowe. Łączna dywidenda wyniosła 3 mld zł.

Koszty funkcjonowania samych PTE nie są jednak najważniejszym problemem systemu OFE.

Łatwo można je jeszcze zmniejszyć, obniżając ustawowo opłaty.

Istotniejsze jest to, że system OFE szkodzi wizerunkowi naszego kraju w globalnym rynku finansowym, bo podbija wskaźnik długu publicznego do PKB i zwiększa potrzeby pożyczkowe państwa.

To sprawia, że instytucje finansowe, które kupują polskie obligacje, obawiając się jeszcze większych niż obecnie kłopotów finansowych Polski w przyszłości, domagają się coraz wyższych odsetek od obligacji.

Przy 766 mld zł długu publicznego każdy punkt procentowy kosztów obligacji oznacza 7,7 mld zł wyższe odsetki rocznie.

System OFE szkodzi też przedsiębiorstwom.

Zabiera bowiem duże kwoty z rynku finansowego.

Bez zmian w systemie OFE na jego funkcjonowanie Skarb Państwa musiałby w 2011 r. ściągnąć z rynku finansowego 32-35 mld zł pożyczki:  10-11 mld zł na odsetki od 206 mld zł już zaciągniętych na finansowanie OFE długów i 22-24 mld zł na wpłaty z ZUS do PTE.

O te 32-35 mld zł zmniejszyłaby się dostępność kapitału dla firm, bo banki zamiast je finansować kupią obligacje. 

Negatywny wpływ systemu OFE na wizerunek naszego państwa, koszt finansowania jego pożyczek i dostępność kapitału dla firm jest tak duży, że OFE trzeba zlikwidować jak najszybciej.

Jerzy Krajewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *