ZAPOL: 20 lat pasji, tradycji, doświadczenia

1992 – to był nadzwyczajny rok dla polskiej gospodarki. Był to czas budowy kapitalizmu i powstawania nowych firm. Niewielu z nich, jak np. szczecińskiej drukarni ZAPOL udało się przetrwać do dziś.

 – Tamten czas sprzyjał wszelkim przejawom własnej inicjatywy. Początek był bardzo prosty, typowa drukarnia bez kreowania wizerunku firmy czy produktu. W tamtym czasie nikt nie myślał w kategoriach wielkiego biznesu. Sami musieliśmy zadbać o finanse, księgowość, zarządzanie produkcją, personelem itd. Dziś robi to wszystko w przeciętnym przedsiębiorstwie tej wielkości około 10 do 15 osób, wówczas musieliśmy radzić sobie we dwóch – wspominają właściciele firmy PPH ZAPOL S.J. w Szczecinie, Mirosław Sobczyk i Bogusław Dmochowski.

 

Drukarnia, który niegdyś zatrudniała pięciu pracowników i zajmowała powierzchnię 500m2 dziś jest w pełni skomputeryzowana, daje pracę ponad 70 osobom i wciąż rozwija swoją ofertę.  Owocna współpraca z kooperantami, rozszerzenie działalności, poszerzenie parku maszynowego powoli przekształciło firmę w grupę reklamową, która oferuje nowoczesne produkty, szybki czas realizacji i najwyższą jakość materiałów. – Skupiamy wiele branż powiązanych z poligrafią. Mamy swój zespół kreatywny, projektujemy, drukujemy, a później często również dystrybuujemy materiały. Dział kreatywny ma wsparcie w doskonałej załodze zakładu poligrafii, w nowoczesnym parku maszynowym. Powiększyliśmy się o dział gadżetów i upominków, a także o dział, który możemy nazwać „perełką”, czyli wydawnictwo książkowo-albumowe i medialne – dodają prezesi firmy.

ZAPOL od 20 lat konsekwentnie realizuje swoje cele. Nie poddaje się wahaniom rynku, ale wciąż się dokształca i rozwija. Bo  w tej branży każdy moment przestoju to tak naprawdę pięć kroków wstecz.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *