Współpracujemy z sąsiednimi miastami

Image

Image"Mamy parki przemysłowe w Stargardzie Szczecińskim  i Goleniowie. W kooperacji Szczecina i Gryfina powstaje trzeci park przemysłowy wzdłuż drogi S3. Są już wstępne decyzje o powołaniu tam podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Współpracujemy również z niemieckim miastem Pasewalk. Niedługo do Berlina dojedziemy pociągiem  w 57 minut", mówi Piotr  Krzystek, prezydent Szczecina.

Współpracujemy z sąsiednimi miastami
z Piotrem  Krzystkiem, prezydentem Szczecina, rozmawia Jerzy Krajewski

W jaki sposób  Urząd Miasta wspiera rozwój przedsiębiorczości na terenie Szczecina, a właściwie metropolii szczecińskiej, jaką chcecie rozwijać?

Rzeczywiście, w tej kadencji władz miejskich zaczęliśmy patrzeć na nasze miasto nieco szerzej. Wyszliśmy z wizją rozwoju  poza jego granice administracyjne, tak jako to dzieje się w nowoczesnych metropoliach. Patrzymy na wzrost gospodarczy w kontekście współpracy z sąsiednimi miastami. Mamy parki przemysłowe w Stargardzie Szczecińskimi i Goleniowie. W kooperacji Szczecina i Gryfina powstaje trzeci park przemysłowy wzdłuż drogi S3. Są już wstępne decyzje o powołaniu tam podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Współpracujemy również z niemieckim miastem Pasewalk, dla którego Szczecin jest naturalnym centrum gospodarczym, edukacyjnym  i kulturalnym. Na naszych uczelniach uczy się 60 tysięcy studentów. Szczecin jest jednym z niewielu miast, gdzie można uczyć się w szkole międzynarodowej od poziomu podstawowego do matury. To są elementy, które budują klimat do inwestowania. Dziś liczy się nie tylko uzbrojony teren, ale również jego otoczenie, wykwalifikowana kadra, możliwości spędzenia wolnego czasu.

Jak Szczecin wykorzystuje swoje atuty?

Z dużymi sukcesami. W ostatnich dwóch latach zanotowaliśmy jeden z najwyższych spadków bezrobocia w Polsce – z 12 do 9 proc. Miejsca pracy powstają głównie w małych i średnich firmach. Jednym z naszych celów jest ponowne zwrócenie Szczecina do akwenów wodnych. Choć jest oddalony 60 km od Bałtyku ma wspaniałe warunki do żeglowania na jeziorze Dąbie i Zalewie Szczecińskim. Jest możliwość wypłynięcia na morze oraz dopłynięcia drogą wodną do Berlina, w którym zarejestrowanych jest kilkadziesiąt tysięcy jachtów. Część z nich może cumować w Szczecinie, a to dodatkowe miejsca pracy w naszym mieście. Dlatego sporo inwestujemy w marinę i infrastrukturę związaną z żeglarstwem. Te nasz działania wspieramy marketingowo. Wielkim naszym sukcesem były międzynarodowe regaty żaglowców w sierpniu 2007 r.
Czy udało się Wam stworzyć jedno okienko do rejestrowania firm?
Byliśmy jednym z pierwszych miast w Polsce, w których udało się wprowadzi w życie w 2005 r. ideę jednego okienka. W jednym korytarzyku załatwia się u nas wszystkie sprawy związane z rejestracją firm, w tym Regon i NIP. W tym ostatnim przypadku porozumieliśmy się z trzema  rzędami skarbowymi, które działają na terenie naszego miasta. To my, jako Urząd Miasta, w imieniu przedsiębiorców wysyłamy dokumenty do urzędów skarbowych. Te działania  skróciły proces rejestracji firm. To jest ważne, ale nie najważniejsze przy podejmowaniu decyzji o otwieraniu czy poszerzaniu działalności gospodarczej.

Co jest Pan zdaniem ważniejsze?

Na przykład sprawy dzierżaw terenów i pomieszczeń, które były przejmowane po przedsiębiorstwach państwowych na początku lat 90. Staramy się te kwestie uregulować. To skłania do tworzenia miejsc pracy. Jeżeli przedsiębiorca widzi perspektywę stabilizacji prawnej, może planować dalszy rozwój na 5-10 lat do przodu. Wsłuchujemy się w postulaty biznesu.  Jednym z efektów tego jest powołanie w naszym mieście Technikum Morskiego. Jest bowiem zapotrzebowanie na techników, nawigatorów, czyli średni  szczebel na statkach.  Powołaliśmy dwie klasy. Za kilka lat  to technikum będzie opuszczało 60-70 absolwentów, którzy natychmiast znajdą zatrudnienie w firmach żeglugowych. Wychodzimy też naprzeciw oczekiwaniom rynku budowlanego. Otwieramy klasy, które będą przygotowywały kadry do przedsiębiorstw budowlanych, które mają u nas ogromny rynek do zagospodarowania.

Jakie są główne elementy strategii rozwoju gospodarczego Szczecina?

Oprócz zwrócenia się ku akwenom wodnym i współpracy metropolitarnej z sąsiadami, chcemy tworzyć miejsce, gdzie będziemy wspomagać  firmy wysokiej technologii, ściągać centra usługowe. Mamy tu już pewne osiągnięcia. W połowie tego roku nawiązaliśmy współpracę z firmą, która tworzy oprogramowanie dla Siemensa czy Nokia i korzysta z doświadczeń naszej politechniki.  W Szczecinie brakuje 150 tys. mkw. powierzchni biurowych. Skłaniamy więc inwestorów do budowania biurowców.  Pracujemy też nad unowocześnieniem połączenia kolejowego z zachodnim sąsiadem. Niemcy już zmodernizowali odcinek po swojej stronie, a my jeszcze nie. Po zakończeniu tej inwestycji ze Szczecina do Berlina dojedziemy pociągiem  w 57 minut. To stworzy szansę na rozszerzenie współpracy.

Czy w  Szczecinie widać banki spółdzielcze?

Nasze miasto organizuje przetargi na usługi bankowe. Banki spółdzielcze do tej pory nie wygrywały ich. Wiem natomiast, że obsługują one wiele małych i średnich przedsiębiorstw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *