Czym jest polityka ?

Image"Trzeba ciągle przypominać sobie, że przez 123 lata nie mieliśmy własnego państwa i bardzo pilnować tego, by w procesie integracji europejskiej nie stało się ono tylko landem Federalnego Państwa Europejskiego zwanego inaczej superpaństwem", uważa Sławomir Kłusek.  

13 stycznia 2009 roku na łamach ,,Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł ,, Dobrzypolitycy.pl, a wyborcy surowi”, w którym redaktor Jarosław Kałucki przedstawił działalność portalu www.dobrzypolitycy.pl, na którym prezentowane są rankingi polskich polityków. O kolejności w rankingu danego polityka decydują internauci.

Polityka to roztropna troska o dobro wspólne. Wskazywał na to nie tylko Jan Paweł II, ale też na przykład wielki kapłan, filozof, patriota, były wieloletni rektor KUL świętej pamięci ojciec Mieczysław Albert Krąpiec. Dlatego też ważne jest, by oddając swój głos w wyborach czy w referendum kierować się tym czy działalność danej osoby z danego ugrupowania politycznego będzie naszym zdaniem przyczyniać się do realizacji dobra wspólnego lub czy będzie temu służyć konkretna decyzja podjęta w referendum.

,,Dla nas po Bogu największa miłość to Polska.” (prymas Stefan Wyszyński), ,,Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie” (Roman Dmowski)  – te ważne sentencje powinny przypominać, że trzeba starać się (choć to bardzo trudne) oddając swój głos w akcje wyborczym zastanawiać się nie nad tym czy program danej partii, sposób działania jej przedstawicieli będą przynosiły korzyść osobistą przede wszystkim danemu konkretnemu wyborcy, ale przede wszystkim czy będą służyły Polsce. To jest w gruncie rzeczy niełatwe, bo wymaga spojrzenia patriotycznego.

Patriotyzm to miłość do Ojczyzny a każda miłość jest trudna, bo domaga się jakiejś ofiary. Myślę, że warto dokonując wyborów w akcie głosowania mieć świadomość własnej odpowiedzialność, trzeba zastanawiać się nad tym czy ,,przykładamy rękę do dobrego”, czy też ,,do złego”. Może się zdarzyć, że ktoś (sam mam takie poczucie, że tak też czasami postępowałem w przeszłości) odda głos bez wystarczającego, przemyślenia, pod wpływem nacisku środowiska, pod wpływem zafascynowania przebiegiem kampanii wyborczej jednej z partii. To nie jest dobre. Zawsze można się jednak poprawić.

W tym kontekście trzeba starać się dokonać ocen polityków. Żyjemy tutaj nad Wartą i Wisłą. Warto więc zastanowić się nad tym, czy dany polityk starał się w swej dotychczasowej działalności bronić dobra Polski, czy też naszym zdaniem dobra tego się wyrzekał, czy był patriotą czy kosmopolitą, może zdrajcą. 

Bardzo mądry człowiek (którego cenię nie tylko za roztropność ale i za spokojny styl wypowiedzi) dr hab. Mieczysław Ryba, adiunkt w Katedrze Historii Nowożytnej KUL i wykładowca w Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu mówi tak oto: ,,Kosmopolityzm jest egoizmem, wielką ludzką biedą duchową. Człowiek niezakorzeniony we własnej tradycji jest potwornie zagubiony w świecie, pozbawiony podstawowych przywiązań i odniesień. Staje się pyłkiem miotanym przez różne ideologie”.

Myślę, że warto poczytać co o miłości do Ojczyzny pisał na przykład Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński, jak z jednej strony podkreślał on głęboki patriotyzm uczestników Powstania Warszawskiego, a z drugiej strony mówił ,,Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej.”. Można przenośnie powiedzieć, że patriotyzm ma różnie imiona, ale to samo nazwisko.

6 stycznia 1981 roku Stefan kardynał Wyszyński w swym kazaniu w Uroczystość Objawienia Pańskiego mówił  ,,Człowiek odnosi się z ogromnym szacunkiem do swojej przeszłości, stara się ją poznać, ocenić, zrozumieć, uważa ją za swoje własne dziedzictwo, którego zdradzić nie wolno. Trzeba się tego dziedzictwa trzymać sercem i pazurami, jak trzymał się go ongiś Drzymała, czy reymontowski Boryna, umierający na swych zagonach; jak trzyma się żołnierz w okopie, lekarz przy łóżku konającego, kapłan wśród nędzy, siwiejący mąż nauki przy swoim biurku zawalonym papierami, górnik na dnie kopalni, hutnik, stoczniowiec, każdy uczciwy człowiek, kierujący się prawym sumieniem i dobrą wolą. W ten sposób, Najmilsi, powstaje świadomość służby społecznej i kształtuje się więź wspólnoty narodowej – tak, iż nie czuję się wtedy kimś obcym w swojej Ojczyźnie. Wszystko nas interesuje, wszystko jest dla nas cenne i drogie”.

I dalej mówił: ,,Jakże ważna jest świadomość, że jesteśmy na służbie temu narodowi, który przez całe wieki przygotowywał nam ojczystą ziemię, na której wypadło nam dzisiaj żyć. Jesteśmy z tym narodem tak związani, że nic zrywamy z nim wspólnoty. Owszem, mamy wolę zachowania bytu narodowego. Obrona suwerenności Ojczyzny jest dla nas nakazem moralnym. Nadto, mamy wolę świadczenia wszystkimi dobrami naszego własnego życia i kultury osobistej, aby i po nas została cząstka wszczepiona w uprawę gleby ojczystej, której oddamy ostatecznie i nasze ciało, ażeby ziemia wywdzięczyła się nam kiedyś w dniu Zmartwychwstania. Gdy mamy taką świadomość, wtedy kierujemy się dobrem narodu, możemy myśleć i mówić o dobru własnym – niewątpliwie, ale umiemy podporządkować je dobru wspólnemu.”. Z tego kazania dostrzec można więc jak bardzo troska o dobro wspólne była obecna w nauczaniu Prymasa Tysiąclecia.

Niepokoi mnie częste używanie wyrażenia ,,decyzja polityczna” lub podobnych wyrażeń w sensie negatywnym. Uważam, że sformułowanie ,,decyzja polityczna” to ,,decyzja motywowana roztropną troską o dobro wspólne”. Nazwanie członka Rady Polityki Pieniężnej polskim politykiem powinno być dla niego nie tylko zaszczytem, ale przede wszystkim zobowiązaniem.

Trzeba, aby politycy polscy pamiętali o tym, że prowadząc swe działania powinni wystrzegać się łamania zasad moralnych, na przykład aby pamiętali, by oczernianie, kłamanie, brak skłonności do poszerzenia własnej wiedzy, przenoszenie niechęci do określonych pogląd i postaw  przeciwników politycznych na nienawiść do nich to nie są cnoty tylko wady.

Politycy winni pamiętać, że nie mogą stać się powodem zgorszenia, by na przykład nie kierowali się makiawelizmem, czyli realizowaniem dopuszczalnych celów za pomocą niegodziwych środków. Dlaczego to jest ważne ? Otóż jeżeli ktoś na przykład wyznaczy sobie cel polityczny, który jest sam w sobie dobry, ale środki do niego prowadzące mogą być jego zdaniem sprzeczne z etyką (na przykład kłamanie, składanie deklaracji, o których dana osoba wie, że nie będzie chciała ich spełnić) to wówczas może ten ktoś mieć skłonność do przyjęcia zasady, że skoro nieważne jakie są środki, to też w gruncie rzeczy nie ważne jest, jakie są cele.

Jeżeli realizowana polityka będzie prowadziła do zgorszenia (,,Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze, (Mk 9,38-43.45.47-48) to wówczas osoby mające do niej powołanie nie będą chcieć się w nią w ogóle angażować, a wyborcy będą unikać udziału w wyborach albo też ktoś kto się w politykę zaangażuje może uznać, że ponieważ wchodzi w ,,bagno”, to może pozwolić sobie na rezygnację ze starań o przestrzeganie zasad moralnych w życiu politycznym. To bardzo niebezpieczne !

Myślę, że dokonując ocen polityków na stronie www.dobrzypolitycy.pl warto może pomyśleć nad kryteriami ocen polityków, warto pamiętać o tym, że mamy tutaj do czynienia z politykami polskimi, a więc takimi, których obowiązkiem jest troska o dobro swej Ojczyny, w tym o jej suwerenność. Trzeba ciągle przypominać sobie, że przez 123 lata nie mieliśmy własnego państwa i bardzo pilnować tego, by w procesie integracji europejskiej nie stało się ono tylko landem Federalnego Państwa Europejskiego zwanego inaczej superpaństwem.

Warto o tym pamiętać myśląc nie tylko o pokoleniach obecnych, ale też przeszłych (wyrażając im wdzięczność za to, że jesteśmy Polakami), ale także przyszłych (troszcząc się o ty byśmy przekazali im w darze suwerenne Państwo Polskie).

Głęboko wierze, że strona www.dobrzypolitycy.pl stanie się ważnym obszarem dyskusji nad kryteriami oceny polskich polityków (a może i przy okazji polskich wyborców ?, ,,Jestem wyborcą polskim, więc mam obowiązki polskie !”) czego twórcom tej strony i szanownym internautom serdecznie życzę !

Sławomir Kłusek

Autor jest analitykiem giełdowym i pracownikiem Gospodarczego Banku Wielkopolski, od 1997 roku do 2008 roku był komentatorem giełdowym ,,Rzeczpospolitej”. Od 2002 roku do chwili obecnej jest komentatorem Gazety Giełdy ,,Parkiet”.  Poglądy przedstawione w niniejszym opracowaniu wyrażają osobiste stanowisko autora tekstu i nie odzwierciedlają stanowiska instytucji, z którą jest on związany zawodowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *