Rząd rzuci miliardy złotych dla PKO BP

Nawet 4-6 mld zł dostanie w tym roku największy polski bank PKO BP – dowiedział się dziennik "Polska". Pozyskany kapitał bank ma przeznaczyć na kredyty dla przedsiębiorstw oraz przejęcia innych instytucji finansowych.

 

Pieniądze na dokapitalizowanie giganta wyłoży m.in. Bank Gospodarstwa Krajowego działający w imieniu Skarbu Państwa. Pozyskany kapitał PKO BP ma przeznaczyć na kredyty dla przedsiębiorstw oraz przejęcia innych instytucji finansowych. Skarb Państwa zamierza rozliczyć PKO BP z każdej złotówki .

Jak udało nam się ustalić, już na początku przyszłego tygodnia minister skarbu Aleksander Grad ma spotkać się z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, by omówić szczegóły dofinansowania PKO BP. Głównym jego tematem będzie kwota, jaką ma dostać PKO BP.

Według naszego informatora Jacek Rostowski zgodził się już na sam mechanizm pomocy bankowi. PKO BP wyemituje nowe akcje. Ponad połowę tego pakietu ma objąć w imieniu Skarbu Państwa Bank Gospodarstwa Krajowego. W ten sposób Skarb Państwa utrzyma swój 51-procentowy udział w PKO BP. Za nowe akcje zapłaci od 2 do 3 mld zł – suma zależeć będzie od wielkości emisji. Pieniądze na transakcję mają pochodzić ze sprzedaży obligacji rządowych.

Pozostałe akcje z nowej emisji trafią najprawdopodobniej do inwestorów indywidualnych i firm. Chęć zakupu akcj i PKO BP wyraziło już m.in. największe na rynku i także zależne odpaństwa towarzystwo ubezpieczeniowe PZU.

Według Ignacego Suchodolskiego, doradcy inwestycyjnego z firmy ECM, emisja nowych akcji PKO BP na giełdzie jest najprostszym sposobem pozyskania dodatkowego kapitału. Pod jednym warunkiem. – Bankowi uda się znaleźć inwestorów, jeżeli wyraźnie określi, na co przeznaczy pieniądze – mówi. Cel Skarbu Państwa jest jasny: gotówka jest niezbędna PKO BP, by rozruszać akcję kredytową dla przedsiębiorstw. – Odkręcenie kurka z kredytami dla firm to dla nas teraz priorytet. Oczekujemy, że bank dzięki dodatkowym pieniądzom to zrobi – mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu. – Właściciel na pewno starannie skontroluje, na co bank przeznaczy kapitał -dodaje.

Oprócz pobudzenia akcji kredytowej PKO BP ma także przejmować inne banki w Polsce i w regionie po to, by umocnić swoją pozycję. Już jest zainteresowany kupieniem niewielkiego towarzystwa ubezpieczeniowego AIG.

Niewykluczone też, że w orbicie jego zainteresowań jest BZ WBK, czyli czwarty bank w Polsce. W tym tygodniu pojawiły się informacje, że irlandzki inwestor może chcieć go sprzedać. 6 mld zł dokapitalizowania starczyłoby PKO BP zarówno na rozkręcenie akcji kredytowej, jak i na przejęcie BZ WBK.

Urzędnicy resortów skarbu i finansów nieoficjalnie przyznają "Polsce", że w zamian za dokapitalizowanie PKO BP Skarb Państwa zażąda głowy prezesa Jerzego Pruskiego. Jest bowiem tajemnicą poliszynela, że współpraca ministra Grada z Pruskim od jakiegoś czasu nie układa się najlepiej. Minister zarzuca prezesowi oporność w udzielaniu kredytów firmom, co powoduje, że inne banki także wstrzymują się z uruchomieniem kredytów dla firm. Resort skarbu już przystąpił do ofensywy przeciw Pruskiemu. W czwartek wymienił czterech z siedmiu członków rady nadzorczej banku, co przez niektórych ekonomistów jest odczytywane jako wstęp do zmiany prezesa. Wśród jego następców od dawna wymieniało się Sławomira Lachowskiego, ale według naszych informacji Lachowski nie przyjmie tej propozycji.

źródło: dziennika "Polska" za ZBP.pl

Tomasz Ł. Rożek Łukasz Pałka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *