Globalna strategia Inglota – Geparda Biznesu 2011

Sklepy Inglota znajdują się już w 43 krajach na sześciu kontynentach. Następnym celem jest Ameryka Południowa. Tylko w najbliższym czasie zostanie otworzony kolejny sklep w Argentynie, planowane jest również duże studio na karaibskiej Arubie.

 

Izrael, Argentyna, Liban i Malezja – to tylko niektóre z egzotycznych miejsc, do których dotarła już polska marka kosmetyczna. Sklepy Inglota znajdują się już w 43 krajach na sześciu kontynentach. Następnym celem jest Ameryka Południowa. Tylko w najbliższym czasie zostanie otworzony kolejny sklep w Argentynie, planowane jest również duże studio na karaibskiej Arubie.

Polska marka kosmetyczna znalazła uznanie klientów na całym świecie. Światowa ekspansja Inglota rozpoczęła się w 2006 roku od sklepu w Kanadzie. Obecnie w kilkudziesięciu krajach jest ok. 150 placówek.

 – Jesteśmy mocni w Australii, jesteśmy mocni w Stanach Zjednoczonych. Jesteśmy na sześciu kontynentach, w 43 krajach i w tej chwili jest kilka następnych w przygotowaniu – zapewnia Wojciech Inglot, prezes zarządu Inglot Cosmetics.

Jak podkreśla prezes, najbardziej kuszącym miejscem jest Ameryka Południowa. W grudniu uruchomiono pierwszy sklep w stolicy Argentyny Buenos Aires. Po sukcesie sprzedaży w ciągu najbliższych 2 miesięcy planowane jest otworzenie kolejnego. Właśnie na południowoamerykańskich rynkach Inglot zamierza zwielokrotnić swoją obecność.

 – Jesteśmy na Karaibach, w pięknym Curaçao w cudownym sklepie. Teraz przygotowujemy ogromne studio na Arubie. Prawdopodobnie jeszcze pięć krajów do końca tego roku, m.in. Chile, Urugwaj, Paragwaj – zapowiada Wojciech Inglot.

Większość z nowo otwieranych sklepów to placówki franczyzowe, dlatego prezes spółki nie chce mówić o nakładach i o zyskach.

 – Jesteśmy w naturalny sposób związani tajemnicą, ale mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy spółką bezkredytową i póki co finansujemy się sami. To jest najważniejsze – dodaje Wojciech Inglot.

Kosmetyki produkowane w 90 proc. w Polsce, w przemyskiej fabryce, cenią nie tylko zwykli klienci, ale też profesjonaliści i branża filmowa.

 – Nasz klient to jest dosyć szeroka gama ludzi. Od normalnego klienta po gwiazdy. Dużym segmentem są profesjonaliści, m.in. w Hollywood i w Nowym Jorku. Pracujemy ze stacjami telewizyjnymi, dostarczamy kosmetyki dla Bloomberga i dla wielu innych zacnych korporacji – wymienia Wojciech Inglot.

Firma Inglot istnieje od 25 lat. Początkowo kosmetyki były sprzedawane wyłącznie na stoiskach w galeriach handlowych, które z czasem przerodziły się we własne sklepy.

 

źródło: www.newseria.pl

 

INGLOT Sp. z o.o. w Przemyślu jest Gepardem Biznesu 2011 r. ze wzrostem wartości rynkowej w latach 2009-2011 o 162 proc., efektywnością – 19,3 proc.  i wartością rynkową 31 marca 2011 r. na poziomie 164 mln zł.
Więcej o firmie pod adresem:  http://inglotcosmetics.com/
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *