Klienci tracą, bo banki zwlekają z obniżką oprocentowania

Banki nie zmieniają oprocentowania kredytów na bieżąco, za to każdą ratę przeliczają po aktualnym kursie.

 

W Polsce bardzo wiele osób na własnej skórze odczuło, jak dotkliwe jest osłabienie złotego w przypadku kredytów walutowych. Dlaczego? Banki nie zmieniają oprocentowania kredytów na bieżąco, za to każdą ratę przeliczają po aktualnym kursie.

– Banki aktualizują stawki oprocentowania kredytów hipotecznych raz na miesiąc, raz na kwartał, raz na pół roku, a nawet raz na rok- zwraca uwagę Katarzyna Siwek, szef działu z firmy doradztwa finansowego Expander. – Na dodatek jedne zmieniają stawki w miesiącach, kwartałach czy latach kalendarzowych, a inne liczą czas od momentu uruchomienia kredytu – dodaje. Częstotliwość zmiany może być dokładnie określona w umowie bądź wynikać z regulaminu. Jednak taka różnorodność sprawia, że osoby, które zaciągnęły kredyty o podobnych parametrach (kwota, okres kredytowania^ waluta, marża) mogą dziś płacić inne raty. Najczęściej, czyli raz na miesiąc, aktualizują oprocentowanie mBank i MultiBank. Trzeba jednak pamiętać, że w portfelu tych dwóch banków znajdują się kredyty sprzed kilku lat, w przypadku których instytucja ma w zasadzie dowolność kształtowania poziomu oprocentowania i z niej niestety korzysta. Wtedy klienci zgadzali się na stawki ustalane przez zarząd banku zamiast standardowo stosowanego Liboru i marży. W mBanku jest to większość umów podpisywanych do września 2006 r. a w MultiBan-ku do listopada 2006 r. W pierwszym przypadku problem dotyczy jednej piątej, a w drugim jednej trzeciej wszystkich kredytów hipotecznych.

Dziś spłacający je protestują i starają się zmusić banki, aby traktowały ich w podobny sposób jak pozostałych klientów.

Raz na trzy miesiące oprocentowanie aktualizują: PKO BP, Nordea, DB PBC, Polbank EFG, Kredyt Bank czy MiEen-nium. BZ WBK daje klientom do wyboru zmianę oprocentowania co kwartał lub co pół roku. Santander Consumer Bank zmienia stawkę raz na 6 miesięcy, a w BGŻ jest wybór między 6 a 12 miesiącami – informuje Expander. W jeszcze gorszej sytuacji są obecnie klienci ING Banku Śląskiego. W przypadku kredytów we franku, których bank udzielał od końca kwietnia do listopada zeszłego roku, klienci aktulizacji oprocentowania mogą się spodziewać dopiero po 2 latach, dopiero później ma być co miesiąc.

W okresie spadających stóp procentowych, im częściej bank aktualizuje oprocentowanie, tym lepiej, ponieważ kredytobiorca szybciej płaci niższą ratę. Ci, których banki się nie spieszą, mają spłatę zawyżoną o kilkaset złotych. Wszystko dlatego, że banki obliczają ją według stopy sprzed kilku miesięcy. – Dla kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat w skrajnym przypadku rata jest wyższa nawet o 518 zł – alarmuje Expander.

źródło: "Dziennik" 30.01.2009 r., więcej na  str. 21/Finanse

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *