Skarb Państwa potrzebuje pożyczyć 155 mld zł

Image

Image  Zdaniem wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, potrzeby pożyczkowe państwa brutto wyniosą w 2009 r. ok. 155 mld zł. Remigiusz Grudzień z PKO BP uważa, że MF nie powinno mieć problemu ze sprzedażą papierów skarbowych na ich sfinansowanie, choć wszystko zależy od ceny.

 

"Wielkość potrzeb pożyczkowych brutto szacowaliśmy na ok. 135-145 mld. Suma ta może urosnąć do ok. 155 mld zł z powodu większej emisji bonów skarbowych krótszych niż jeden rok. Jeżeli w lutym zostaną wyemitowane bony trzymiesięczne, to zapadną w drugim kwartale i będzie konieczna kolejna emisja" – powiedział PAP ekonomista z PKO BP.

Jego zdaniem sfinansowanie potrzeb pożyczkowych może nie być prostym zadaniem, jednak polskie papiery skarbowe znajdą nabywców. Pytanie tylko – po jakiej cenie.

"Ze względu na wysokie potrzeby pożyczkowe w skali globalnej, w USA i strefie euro, inwestorzy będą mieli do wyboru także obligacje krajów uznawanych za bezpieczniejsze" – zwraca uwagę Grudzień.

"Mimo że na tle regionu Polska cieszy się dość dużym zaufaniem oraz potwierdzoną, relatywnie wysoką wiarygodnością kredytową, to ze względu na skalę potrzeb ich sfinansowanie może nie być zadaniem łatwym. Dlatego zakładamy, że znaczące emisje będą oparte na bonach skarbowych, co podwyższy szacunek potrzeb pożyczkowych brutto" – powiedział ekonomista.

Dodał, że mogą się zdarzyć sytuacje, szczególnie w okresach podwyższonej niepewności na rynku międzynarodowym, kiedy podaż papierów skarbowych nie zostanie pokryta w całości popytem i w efekcie nie cała oferta zostanie sprzedana.

"Niemniej w stali roku deficyt budżetowy powinien dać się finansować. Jeżeli na jednym przetargu oferta nie znajdzie nabywców, to na kolejnym ministerstwo będzie musiało, niestety, pogodzić się z niższą ceną, czyli wyższą rentownością papierów, i w kolejnych tygodniach na pewno uda się zrealizować plan podażowy" – uważa Grudzień. Jego zdaniem papiery uda się sprzedać, pozostaje tylko kwestia ceny.

Wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska powiedziała PAP, że w tym roku potrzeby pożyczkowe brutto wyniosą ok. 155 mld zł. Będą one finansowane z emisji papierów skarbowych.

Na tę sumę składa się ok. 115 mld zł kosztów rolowania zadłużenia, czyli spłaty starych zobowiązań pieniędzmi pochodzącymi z zaciąganych w tym celu nowych długów. Ok. 40 mld zł będzie potrzebne na pokrycie tzw. potrzeb pożyczkowych netto, czyli sfinansowania tegorocznego deficytu budżetowego w wysokości 18,2 mld zł i 22 mld wpłat do OFE.

Zdaniem Katarzyny Zajdel-Kurowskiej kwota potrzeb pożyczkowych brutto nie jest w tym roku wyjątkowo wysoka. Od 2005 r. przekracza bowiem 120 mld zł.

"W tym roku kwota potrzeb pożyczkowych jest nieco wyższa niż zwykle, co wynika z kumulacji pewnych zdarzeń. W tym roku musimy wykupić dwie duże transze papierów skarbowych i spłacić ostatnią ratę kredytu zaciągniętego w Klubie Paryskim jeszcze przed 1989 r." – wyjaśniła Zajdel-Kurowska.

Jak wyjaśniła wiceminister, zagraniczne potrzeby pożyczkowe Polski, czyli liczone w walutach obcych, wynoszą ok. 4 mld euro. Jeden miliard Polska otrzymała już w ramach pożyczki z Banku Światowego, a drugi pozyskała z przeprowadzonej w styczniu emisji obligacji nominowanych w euro. Pozostałe dwa miliardy mają pochodzić z rynku – emisji papierów skarbowych lub pożyczek. Przeznaczone zostaną na spłatę długów (kapitałów i odsetek) zaciągniętych w walutach.

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Więcej na ten temat

Pierwszy etap globalnego krachu

Czeka nas globalny krach – tekst z 24 września 2008 r.

Jak przetrwać kryzys – tekst z 27 września 2008 r.

Przedruk artykułu w "Gazecie Finansowej" 2 października 2008

Przedruk w serwisie www.eksportuj.pl 3 października 2008 r.

Przedruk w portalu www.waluty.com.pl 4 października 2008 r.

USA wchodzi w depresję, Chiny implodują

Banki biorą nas na widełki

4 mld zł za zatrudnianie strażaków w firmach

Składki wpłacone do PTE realnie straciły na wartości

Jak zagraniczne banki ograły polskie firmy

Pistolet przy głowie polskich firm

Walutowe sidła banków komercyjnych

Blog Jacka Maliszewskiego

Największa piramida finansowa w historii

Globalny krach keynesizmu

Grozi nam katastrofa finansowa

Niezależny ekspert nie uprawia propagandy

Politycy są inteligenti, a ludność głupia

Dyktatura wielkich knorporacji

Grozi nam katastrofa finansowa

Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji

Kupujcie dolary i euro

Kiedy zbankrutuje nasze państwo?

Plan antykryzysowy dla Polski

USA bankrutem

Politycy są inteligenti, a ludność głupia

Dyktatura wielkich knorporacji

Tesco bije w dostawców i klientów

Tesco obniży zyski polskich firm

Wal-Mart w Polsce?

Grozi nam katastrofa finansowa

Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji

Kupujcie dolary i euro

Kiedy zbankrutuje nasze państwo?

Plan antykryzysowy dla Polski

W USA nie ma małych prywatnych sklepów

Jeronimo Martins przejmie 210 sklepów Plusa

Jeronimo Martins – najgroźniejszy przeciwnik

Zakaz handlu w niedziele i święta w całej UE

Waltonowie – najbogatsza rodzina świata

Stany Zjednoczone Socjalistycznej Ameryki

Wal-Mart najcenniejszą marką świata

FED wyczarował 800 mld USD

USA bankrutem

McCain za interwencją państwa

Amerykański rząd przejmie kontrolę nad AIG

Protekcjonizm w UE to normalność

Supermarkety licencjonowane jak telewizje

Supermarkety zamieniają wolnych ludzi w niewolników

Założenia ustawy o zrównoważonym rozwoju handlu

Nowy atak na duże sklepy

"Rzeczpospolia" broni interesów wielkich sieci supermarketów

Supermarketom stanowcze nie

Napiszemy nową ustawę o WOH

Nikt nie bronił interesów małych i średnich firm

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie hipermarketów

Prezydent Portugalii otworzy tysięczną Biedronkę

Przykład PR wielkich sieci handlowych

Hipermarkety jak buldożery

Wspierajmy się nawzajem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *