Nadzór zmusi banki do odkrycia kart

 Banki będą musiały dokładniej niż dotychczas przedstawiać warunki korzystania z kart kredytowych. KNF pracuje nad rekomendacją, która zostanie rozesłana do banków najpóźniej do końca drugiego kwartału. "Do komisji dociera coraz więcej skarg w tej sprawie, a to oznacza, że dzieje się coś niewłaściwego" – powiedziała "Dziennikowi" Katarzyna Biela z KNF.

. "Dobrze, że KNF nałoży na wystawców kart obowiązki informacyjne. Zawsze lepiej, gdy klienci są dobrze i rzetelnie poinformowani" – mówi Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance. "Dziś zadłużenie Polaków na kartach kredytowych zbliża się do 13 mld zł. To mało w porównaniu z zadłużeniem z tytułu kredytów hipotecznych, jednak także takiej kwoty banki nie mogą lekceważyć" – mówi Ostrowski.

Tym bardziej że pojawia się liczna rzesza mniej świadomych klientów, którzy łatwo mogą wpaść w kredytowe sidła. "Karty wydawane przez supermarkety najczęściej oferują znacznie gorsze warunki niż te wystawiane przez bank. W takich przypadkach wymogi informacyjne nałożone przez rekomendację są najbardziej potrzebne" – dodaje Ostrowski. Rekomendacja nakłada na banki jedynie obowiązki informacyjne, bo banki już same od początku roku zaostrzyły kryteria przy wydawaniu kart – ograniczają limity, uważniej przyglądają się deklaracjom o dochodach.

KNF chce uniknąć amerykańskiego scenariusza, gdzie kolejną odsłoną kryzysu finansowego może być załamanie na rynku kart kredytowych. Amerykanie przez lata zadłużali się po uszy z tytułu kart – średnia to 10 tys. dolarów na rodzinę. Wartość amerykańskiego zadłużenia na kartach powoli zbliża się do biliona dolarów. Problemy zaczęły się, gdy ludzie zaczęli tracić pracę, a wraz z tym możliwość spłaty długów. – Do takiego scenariusza nam jeszcze bardzo daleko – twierdzi Ostrowski, ale przyznaje, że lepiej, by KNF dmuchała na zimne.

Adam Sofuł

źródło: www.dziennik.pl, więcej w  "Dzienniku"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *