Finansowanie firm coraz droższe

Polskie firmy płacą już kilkanaście procent za pozyskanie kapitału za pomocą obligacji. Jest drogo, bo kapitał zbiera im Skarb Państwa na finansowanie potrzebnych rzeczy i durnych. System OFE trzeba ograniczyć jak najszybciej.

 

Paneliści  "Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2012", które odbyło się 10 lutego 2012 r. w Warszawie, próbowali  odpowiedzieć na pytanie skąd w tym roku przedsiębiorstwa mogą dostać finansowanie.

Dorota Miziołek, dyrektor w KPMG, oraz Grzegorz Leszczyński, prezes Domu Maklerskiego IDM, zgodzili się, że kredyt bankowy jest drogi, a emisja nowych akcji uzależniona od trwałej poprawy koniunktury na giełdzie.

Alternatywą pozostaje więc emisja obligacji.

– Gwałtownie rośnie ich rentowność. W tej chwili ciężko zejść poniżej 12 proc. w skali roku. To pokazuje, że firmy mają problemy z pozyskiwaniem pieniędzy gdzie indziej – mówił Grzegorz Leszczyński.

Jarosław Myjak przypomniał, że na razie rynek kredytów dla przedsiębiorstw to 250 mld zł, a rynek obligacji to 20 mld zł i te proporcje nie zmienią się nagle. Coraz więcej emisji obligacji może być też przeprowadzanych za pomocą banków właśnie.

Problem jednak w tym, że nawet duzi inwestorzy nie robią u nas ratingów obligacji. Ten brak ratingów, rosnące rentowności i przyciąganie coraz mniej pewnych emitentów mogą niestety spowodować, że w negatywnym scenariuszu słowo „obligacja korporacyjna” będzie się kojarzyć tak samo źle jak „opcja walutowa” w 2008 roku.

 źródło: www.obserwatorfinansowy.pl

Nasz komentarz:

System OFE od 1999 roku do końca 2011 r.  wygenerował ponad 300 mld zł długu publicznego.

Z wyliczeń ministerstwa finansów z początku 2011 . wynikało, że system OFE w latach 1999-2010 wygenerował 232 mld zł długu. Odsetki od niego w 2011 r. przy stawce 6 proc. to 13,9 mld zł.

Dodatkowo ZUS w 2011 r. przelał do OFE 15,1 mld zł. Odsetki od tego wyniosły kilkaset milionów złotych, bo Skarb Państwa zaciągnął pod to dodatkowe pożyczki.

Po szumowaniu daje to 262 mld zł.

Do tego trzeba dodać dodatkowe odsetki od pozostałej części zadłużenia publicznego w lata 1999-2011, które wzięły się stąd, że wysoki jest stosunek długu publicznego do PKB. To było szczególnie widoczne w latach 2009-2011.

I mamy z grubsza 300 mld zł.

Skarb Państwa musi znaleźć finansowanie na odsetki od tego długu oraz kolejne wpłaty do OFE.  Konkuruje więc z firmami o kapitał w banakch.

Nie dość, że zabiera firmom kapitał w bankach, to jeszcze podbija koszty finansowania działalności, bo banki podbijają cenę pożyczek dla firm ze względu na małą podaż kapitału.

Z danych Komisji Finansów Publicznych wynika, że w ostatnich latach banki działające w Polsce ściągnęły z zagranicy od spółek matek ponad 100 mld zł kapitału. Obecnie nadchodzi czas, gdy tan kapitał jest bardziej potrzebny matom. Jest więc powoli wycofywany z Polski. 

Przedsiębiorstwom będzie więc coraz trudniej pozyskać finansowanie w Polsce.

Dlatego trzeba jak najszybciej ograniczyć  OFE i uwolnić rynek od nadmiernych potrzeb pożyczkowych ze strony Skarbu Państwa.

Należy ubezpieczonym dać wybór: ZUS i OFE czy sam ZUS.

Dzięki temu potrzeby pożyczkowe Skarbu Państwa skokowo zmniejszą się o kilkadziesiąt miliardów złotych, a może nawet po ponad 150 mld zł. 

OFE na takie kwoty będą musiały odsprzedać Skarbowi Państwa obligacje i bony skarbowe. 

Na koniec 2012 r. w budżecie państwa mogłaby pojawić się spora nadwyżka finansowa. 

Odetchnęłyby też firmy, bo łatwiej byłoby im pozyskać kapitał. 

Zwiększyłby się długi ukryte państwa.

Ale od nich Skarb państwa nie musi już płacić odsetek i konkurować z firmami o kapitał.

Jerzy Krajewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *