Jestem dumny z wielu osiągnięć Polaków

Znam wielu Polaków, którzy odnieśli sukces jako przedsiębiorcy i bankierzy dzięki własnej inwencji i pracy. Szukam ich od 14 lat, m.in. w Konkursie Gepardy Biznesu. Najwięcej jest tam osób, które odniosły sukces bez żadnych układów i koncesji. Podziwiam je. To one utrzymują nasze państwo.

 

Nie lubię słów "polactwo" i "polaczek".

Znam wielu Polaków, którzy odnieśli sukces jako przedsiębiorcy i bankierzy dzięki własnej inwencji i pracy.

Szukam ich od 14 lat m.in. w Konkursie Gepardy Biznesu, który prowadzę od 2006 r., a wcześniej w rankingach najcenniejszych firm w miesięczniku "Businessman Magazine".

Najwięcej jest tam osób, które odniosły sukces bez żadnych układów i koncesji.

Podziwiam je. To one utrzymują nasze państwo.

Jestem dumny z wielu osiągnięć Polaków.

Nasza szlachta stworzył fajne w swojej epoce państwo, w którym wolnością cieszyła się duża grupa ludzi, największa procentowo w Europie.  Była pańszczyzna i prawo pierwszej nocy, ale te zjawiska były w całej Europie.

W latach 1956-1980 udało się nam stworzyć najfajniejszy system społeczny w historii ludzkości, w czym największa zasługa Władysława Gomułki, który sam jeden powstrzymał budowę komunizmu w Polsce.

Przez cały ten czas nie było w Polsce bezrobocia, największej zmory ludzkości. Wszyscy obywatele cieszyli się wolnością osobistą, mogli swobodnie przemieszczać się po kraju. Przeżyliśmy czas dynamicznego rozwoju gospodarczego, cywilizacyjnego i demograficznego.

Większość ludzi żyła w liberalnych warunkach bez obowiązkowych ubezpieczeń społecznych na własny rachunek.

W latach 1956-1970 rozwój odbywał się bez zadłużania państwa, samorządów i gospodarstw domowych.

Również obecnie Polacy dobrze sobie radzą.

Najbardziej przeszkadzają im niemądrzy politycy, a szczególnie posłowie i senatorowie, którzy uchwalają prawo pętające przedsiębiorczość Polaków.

Polska w ostatnich latach bardzo zmieniła się.

Ale złe prawo, szczególnie obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, skomplikowane prawo budowlane, uderzyły w nasze rodziny. To jeden z powodów kryzysu demograficznego.

Spadło też tempo rozwoju gospodarczego. Niepokojące jest, że odbywa się on na kredyt.

Sytuacja finansów publicznych jest bardzo zła. Znacznie pogorszył ją system OFE, który wygenerował 270 mld zł zadłużenia i nadal pomaga zachodnim bankom i instytucjom finansowym drenować nasz kraj.

Ze zwykłych Polaków jestem dumny, ale z elit politycznych jestem niezadowolony.

Nie lubię też tych, którzy używają słów "polactwo" i "polaczki".

Jerzy Krajewski 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *