Banki w USA padają jak muchy

Plajta Lehman Brothers i przejęcie Merrill Lynch wywołały paniczną wyprzedaż akcji na światowych giełdach. Krach wisiał w powietrzu. W Warszawie indeks przebił dno bessy.

 

Dramat przeżywają pracownicy upadających banków. W nowojorskiej centrali Lehman Brothers niektórzy już w niedzielę pakowali rzeczy.

-To szokujące, jak szybko wszystko się stało. Trudno uwierzyć, że nie będzie już więcej Merrill Lynch -mówił pracownik tego banku w Azji.

Szok przeżyli w poniedziałek inwestorzy na całym świecie. Mimo gorączkowych negocjacji bankierów z Wall Street i amerykańskiego banku centralnego Fed nie udało się ocalić przed upadłością Lehman Brothers. Legendarny bank, który przetrwał wielki kryzys w latach 30. zeszłego wieku, padł, bo rząd amerykański odmówił wyłożenia pieniędzy z kieszeni podatników na jego ratowanie.

Wstrząs był tym większy, że jeszcze tydzień temu Fed nie wahał się przed ratowaniem w ten sposób gigantycznych korporacji działających na rynku kredytów -Freddie Mac i Fannie Mea. Wielu inwestorów liczyło na to, że i tym razem Fed sypnie groszem.

Katastrofa Lehman Brothers została przypieczętowana, gdy na ratunek nie zgodził się przyjść żaden z konkurentów. Choć w tym samym czasie Bank of America wysupłał 50 mld dol. na kupno Merrill Lynch, chroniąc go przed bankructwem. Merrill Lynch nie będzie już osobną firmą.

To podziałało na giełdy jak mieszanka wybuchowa. Po kilku godzinach handlu na giełdzie w Londynie, Paryżu i Frankfurcie indeksy były 5-6 proc. na minusie. Aby zapobiec krachowi, Europejski Bank Centralny rzucił na rynek 30 mld euro pożyczek, a Bank Anglii – 5 mld funtów.

Widząc, że tuzy Wall Street padają jak muchy, dziesięć największych światowych banków komercyjnych zgodziło się wpłacić 70 mld dol. na fundusz służący ratowaniu instytucji zagrożonych upadłością, by zapobiec załamaniu systemu finansowego.

-Bankructwo Lehman Brothers nie ma żadnego znaczenia dla systemu bankowego w Polsce. Praktycznie był u nas nieobecny -uspokaja w rozmowie z"Gazetą" Michał Szymański, wiceprezes i dyrektor inwestycyjny Commercial Union PTE.

Mimo to głębokie spadki nie ominęły warszawskiej giełdy. Indeks 20 największych spółek WIG20 zanurkował blisko 4 proc. i z hukiem pękło lipcowe dno bessy. WIG20 osiągnął najniższą wartość od blisko trzech lat.

Choć upadek Lehman Brothers uderzył w giełdy, to nie doszło to krachu jak w"czarny poniedziałek" 19 października 1987 r., kiedy indeks Dow Jones stracił 23 proc., co było rekordową stratą w historii nowojorskiej giełdy. Po początkowej panice inwestorzy europejscy wzięli się w garść i odrobili część strat. Indeksy w Nowym Jorku straciły ok. 4,5 proc.

Od ponad roku gospodarka światowa kuleje po załamaniu rynku hipotecznego w USA. Nie ma miesiąca, aby największe banki centralne nie udzielały grubych miliardów dolarów pożyczek bankom, które mają problemy z wypłacalnością. W sierpniu zeszłego roku, w największej takiej operacji od 11 września 2001r., Fed i EBC wpompowały aż 400 mld dol. w światowy system finansowy.

Mimo to kryzys nie ustępuje. Światowa gospodarka słabnie. Coraz mniejszy wzrost odnotowują i Ameryka, i Japonia, i strefa euro.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", więcej w "Gazecie Wyborczej"

 

Więcej na ten temat:

Supermarkety zamieniają wolnych ludzi w niewolników

Założenia ustawy o zrównoważonym rozwoju handlu

Nowy atak na duże sklepy

"Rzeczpospolia" broni interesów wielkich sieci supermarketów

Supermarketom stanowcze nie

http://www.wprost.pl/ar/137946/USA-bezrobocie-najwyzsze-od-5-lat/

Napiszemy nową ustawę o WOH

Nikt nie bronił interesów małych i średnich firm

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie hipermarketów

Prezydent Portugalii otworzy tysięczną Biedronkę

Przykład PR wielkich sieci handlowych

Hipermarkety jak buldożery

Wspierajmy się nawzajem

 

Z Jakubem Szulcem, posłem Platformy Obywatelskiej, rozmawia Jerzy Krajewski

Jest Pan za szybkim anulowaniem ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych (WOH). Czy wie Pan, jakie są skutki dynamicznej ekspansji sieci hipermarketów dla małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych, małych miast i stanu bezrobocia?

Czy wie pan, jakie będą skutki ekspansji sieci handlowych za pomocą małych marketów w małych miastach?

Małe markety nie dają im takiej przewagi konkurencyjnej jak centra handlowe. Czy to prawda, że PSL nic chce anulowania tej ustawy?

Rzeczywiście, nasz koalicjant ma wątpliwości w tej sprawie.

Rozumiem interesy PSL. Rozwój sieci hipermarketów bije w małe i średnie firmy handlowe i produkcyjne, m.in. z branży rolno-spożywczej. Wiele z nich funkcjonuje na terenach wiejskich i w małych miastach. Działają i pracują tam wyborcy PSL i klienci banków spółdzielczych. Dla sieci hipermarketów liczą się głównie wielcy dostawcy, dla małych brakuje miejsca ma półkach. Tak dzieje się na całym świecie. Gdy w amerykańskim miasteczku Wal-Mart otwiera hipermarket, lokalny biznes odczuwa to jak wybuch bomby atomowej. Rozwój sieci hipermarketów sprawia, że upadają nie tylko regionalne firmy handlowe, w kłopoty wpadają też mali i średni producenci, bo kurczą się im kanały dystrybucji. To jest gra w monopol, gdzie na końcu rządzą sieci hipermarketów i wielcy producenci.

Ludzie chcą jednak kupować w hipermarketach. Nie wierzę, że władze wojewódzkie, które mają decydować o lokalizacji marketów, będą opierać się życzeniom mieszkańców.

Mieszkam na początku Marek koło Warszawy, kilka kilometrów od dwóch wielkich skupisk hipermarketów. Często robię w nich zakupy i jestem z nich zadowolony. Nie oznacza to jednak, że nie powinienem dostrzegać zagrożeń dla naszej gospodarki związanych z ekspansją hipermarketów. Ustawa o WOH tę ekspansję może tylko lekko wyhamować, ale jej nie zatrzyma. Da jednak trochę wytchnienia małym i średnim firmom. Dziękuję za rozmowę

Uwaga: Rozmowa została autoryzowana w połowie czerwca 2008 r. Kilka tygodni później Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa o WOH jest niezgodna z konstytucją. Dyskusja na temat roli sieci hipermarketów w gospodarce trwa jednak nadal.

Cała rozmowa z Jakubem Szulcem
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *