Dobrowolność ubezpieczeń społecznych

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim jako pierwszy, na wniosek Grzegorza Sowy, ma odpowiedzieć na pytanie, czy obowiązkowe ubezpieczenia społeczne są zgodne z Konstytucją RP.

 

Niżej publikujemy odwołanie do tego sądu, jakie złożył Grzegorz Sowa.

 

 

 

 

 

 

 

str. 1/7
Piotrków Tryb. 28.02.2012
Grzegorz Sowa
ul. Targowa 10 B m. 5
97-300 Piotrków Tryb.
tel. 603 78 32 45
e-mail : normalnykraj@op.pl
NIP 771-00-00-987
sg- 34 / 2012

                                         Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb.
                            Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
                               za pośrednictwem
                                  Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
                                 oddział w Tomaszowie Mazowieckim
                               inspektorat w Piotrkowie Tryb.
                              ul. Armii Krajowej 9
                                                                         
O  D  W  O  Ł  A  N  I  E
        
         Niniejszym odwołuję się od decyzji nr 19/2012 z dnia 21 lutego 2012 Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o/Tomaszów Maz. Przedmiotową decyzję otrzymałem za pośrednictwem poczty w dniu 27.02.2012 , znak pisma : OU420300/D/2012-000073/001  RWA : 420300/400/D-19/2012/UBS

W  N  O  S  Z  Ę    O :

1.    Uchylenie przedmiotowej decyzji w całości
2.    Stwierdzenie, czy władza państwowa, która ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych , zmusiła mnie jako obywatela  do ubezpieczania się w ZUS-ie w zakresie ubezpieczenia emerytalnego, nie naruszyła art. 31, 64 i 67 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej  oraz art. 22 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.                A także czy ja, jako obywatel, w przypadku , gdy naruszenie Konstytucji miało miejsce,  jestem zobowiązany w dalszym ciągu , wbrew swej woli, podlegać przedmiotowemu, przymusowemu ubezpieczeniu.
3.    Stwierdzenie, czy władza państwowa, która ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych , zmusiła mnie jako obywatela  do ubezpieczania się w ZUS-ie w zakresie ubezpieczenia rentowego, nie naruszyła art. 31, 64 i 67 Konstytucji Rzeczypospolitej                                                                                                                                  

                                                                                    odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 2/7  
                             
           Polskiej  oraz art. 22 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.                           
           A także czy ja, jako obywatel, w przypadku , gdy naruszenie Konstytucji   
           miało miejsce,  jestem zobowiązany w dalszym ciągu , wbrew swej woli,
           podlegać przedmiotowemu, przymusowemu ubezpieczeniu.
4.    Stwierdzenie, czy władza państwowa, która ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych , zmusiła mnie jako obywatela  do ubezpieczania się w ZUS-ie w zakresie ubezpieczenia wypadkowego, nie naruszyła art. 31, 64 i 67 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej  oraz art. 22 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
          A także czy ja, jako obywatel, w przypadku , gdy naruszenie Konstytucji    
          miało miejsce,  jestem zobowiązany w dalszym ciągu , wbrew swej woli,
          podlegać przedmiotowemu, przymusowemu ubezpieczeniu.
5.    Stwierdzenie , czy władza państwowa, która ustawą z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy , zmusiła mnie jako obywatela do wpłaty składek na rzecz ZUS-u w ramach ubezpieczenia przed bezrobociem nie naruszyła art. 31, 64  i 67 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.                                                                            A także czy ja jako obywatel, w przypadku , gdy naruszenie Konstytucji miało miejsce,  jestem zobowiązany w dalszym ciągu , wbrew swej woli, podlegać przymusowi zapłaty składek na Fundusz Pracy.

U Z A S A D N I E N I E

    Proces ten będzie odpowiedzią na pytanie, czy władza państwowa może  w sposób dowolny ustanawiać prawo, jednocześnie łamiąc to prawo w postaci zapisów w Konstytucji.
          Proces ten będzie też odpowiedzią na pytanie jak daleko może się posunąć, w demokratycznym kraju, władza państwowa, w ograniczeniu swobody obywatela, a także w narzuceniu obywatelowi przymusu m.in. ubezpieczania samego siebie. 
          Poniżej udowodnię , niezgodność przymusu narzuconego obywatelowi          w inkryminowanych ustawach (ubezpieczenia społeczne i promocji zatrudnienia) z Konstytucją , a przez to brak zgodności z prawem przymusu płacenia składek do ZUS-u.

         Zacznijmy od rzeczy prostej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych działając na podstawie inkryminowanych ustaw próbuje zmusić mnie do wpłaty składki  za mnie samego , dotyczącej ubezpieczenia emerytalnego, rentowego                      i wypadkowego , a także składki na FP.  Przedmiotowa decyzja próbuje, zgodnie  z art. 18 ust. 8 inkryminowanej ustawy, ustalić wartość podstawy

                                                                                    odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 3/7  

wymiaru składek. Ma to na celu ustalenie kwoty składek , które są liczone jako procent  od wartości podstawy. Następnie na mocy tejże inkryminowanej ustawy ZUS chce zmusić mnie do zapłaty tych składek za moją jakże skromną osobę. 
          Zakład Ubezpieczeń Społecznych , w uzasadnieniu do decyzji, podkreśla , że od dnia 1.01.1999 r. zgłosiłem się do przedmiotowych ubezpieczeń,               w domyśle dobrowolnie , więc jako prawy obywatel tego kraju winien jestem         w podskokach i z pieśnią na ustach płacić składki. Jednakże ja, jako ten ostatni wredny, nie mogę się zgodzić z argumentacją o dobrowolnym przystąpieniu          do systemu ubezpieczeń społecznych. System ten został mi narzucony , bez pytania mnie o zgodę, w postaci braku możliwości rozpoczęcia działalności gospodarczej bez takowego zgłoszenia oraz przymusu określonego                           w inkryminowanej ustawie w postaci obowiązkowości ubezpieczeń , a także            w postaci chociażby kar za brak wpłat.  Państwo Polskie zmusiło mnie jednym słowem do złożenia oświadczenia woli (zgłoszenie do ubezpieczenia),                      a następnie zawarło ze mną niepisaną umowę, na mocy której, ja mam wpłacać składki, natomiast warunki umowy będzie zmieniał Sejm, w trakcie trwania tej umowy, bez mojej zgody, zgodnie ze swoją wolą i potrzebą chwili tzn. budżetu państwa.  Co na to prawo naszego kraju , uchwalone zresztą przez ten sam Sejm. Otóż Kodeks Cywilny w art. 87 tak określa ten stan : „Kto złożył oświadczenie woli pod przymusem bezprawnej groźby drugiej strony………. , ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo majątkowe lub osobiste”. Czyż cała litania kar, za brak wpłaty składek, nie jest taką groźbą? Natomiast do bezprawności groźby jeszcze wrócę w dalszej części uzasadnienia. 
         Wobec powyższego uchylam się od skutków prawnych zgłoszenia do ubezpieczenia , w majestacie prawa.
         A teraz w związku z tym , że się trochę rozkręciliśmy chwyćmy byka za rogi. Przechodzimy do niezgłębionej wiedzy związanej ze światem ubezpieczeń. Na początek definicja ubezpieczenia. Otóż zgodnie z „Nową encyklopedią powszechną PWN” wydanie z 1996 r. (czyli wydaną przed uchwaleniem inkryminowanej ustawy) ubezpieczenie to :
      „Instytucja gospodarcza zapewniająca pokrycie potrzeb majątkowych, które mogą powstać w przyszłości u poszczególnych osób wskutek występujących                z określoną statystyczną prawidłowością zdarzeń losowych. Ciężar tego pokrycia jest rozkładany za pomocą składek na wiele osób , którym zagrażają takie same zdarzenia losowe.”
      Art. 1 inkryminowanej ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wyraźnie mówi, że ustawa dotyczy ubezpieczenia społecznego obejmującego

                                                                                    odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 4/7  

ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe. Nawet ja się domyśliłem , że inkryminowana ustawa dotyczy ubezpieczania się, czyli wpłacania przez ubezpieczonego składek , które w przypadku wystąpienia                u ubezpieczonego wieku emerytalnego , choroby , wypadku lub innych zdarzeń opisanych w ustawach pozwolą ubezpieczonemu otrzymać rekompensatę finansową od ubezpieczyciela, przepraszam za słowo – ZUS-u.
         Sejm inkryminowaną ustawą wprowadził obowiązek , dla obywatela, ubezpieczania się , przy czym beneficjentem tegoż ubezpieczenia , jest ten sam obywatel. Mówiąc prościej  : ubezpieczyłem się, wpłacałem składki, zdarzyło się nieszczęście, ja mam odszkodowanie, Nie ubezpieczyłem się ,                          nie wpłacałem składek, stało się nieszczęście , ja mam figę z makiem.
         Obowiązek ubezpieczania samego siebie z inkryminowanej ustawy jest
sprzeczny z art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej , którego treść brzmi :
1.    Wolność człowieka podlega ochronie prawnej
2.    Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego , czego prawo mu nie nakazuje
3.    Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanowione tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska , zdrowia i moralności publicznej , albo wolności  i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Przymus ten jest sprzeczny, gdyż :
1.    obowiązek ubezpieczenia samego siebie nie jest konieczny dla zapewnienia bezpieczeństwa państwu lub zapewnienia porządku publicznego – Wyobraźmy sobie , że jakiś matoł , nazwijmy go Grzegorz Sowa jest wrednym typem i nie będzie sam siebie ubezpieczał na wypadek emerytury, renty, choroby tudzież wypadku. Czy ten wredny obywatel może tym zagrozić bezpieczeństwu państwa, czy dla jego ubezpieczenia pan Jan Kowalski ze Szczecinka , Oleśnicy, Mrągowa, Krosna lub Sulejowa pojedzie do Warszawy palić opony przed Kancelarią Rady Ministrów. Oczywiście ,że nie bo Grzegorz Sowa jest antypatyczny, więc nie może stanowić zagrożenia dla państwa lub porządku publicznego.
2.    obowiązek ubezpieczenia samego siebie nie jest konieczny dla zapewnienia bezpieczeństwa środowisku (naturalnemu) – Myślę wciąż jak niejaki Grzegorz Sowa, który będąc wredny i nie ubezpiecza się, mógłby zagrozić środowisku naturalnemu przez brak tegoż ubezpieczenia. Mam płytką wyobraźnię , nie mogę sobie tego wyobrazić.

                                                                                    odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 5/7  

3.    obowiązek ubezpieczenia samego siebie nie jest konieczny dla zapewnienia  zdrowia publicznego lub moralności publicznej – Zastanawiam się jak nie ubezpieczony Grzegorz Sowa mógłby narazić na szwank zdrowie publiczne lub niepubliczne , nawet on tego nie dokona. Natomiast z moralnością może być już trochę inaczej , gdyż Grzegorz Sowa jako gołodupiec może przyprawić co wrażliwsze damy o palpitacje serca , na widok swojej gołej pupy , gdyż Apollo to on nie jest.
4.    obowiązek ubezpieczenia samego siebie nie jest konieczny dla zapewnienia wolności innych ludzi i nie zagraża prawom innych ludzi – Wolności innych ludzi nie zagraża brak ubezpieczenia się Grzegorza Sowy. Jest to temat oczywisty, gdyż Grzegorz Sowa nie narzuca innym zasad postępowania, zasady Grzegorza Sowy dotyczą jedynie jego samego.  Czy inni ludzie stracą swoje prawa w wyniku braku ubezpieczenia się Grzegorza Sowy. Ministerstwo i ZUS lansują mit                  o umowie międzypokoleniowej. Wmawiają nam , że my płacimy                   na emerytury rodziców , a nasze dzieci będą płacić na nasze emerytury. Teza ta jest nieprawdziwa. Normalne towarzystwo ubezpieczeniowe zbierające pieniądze na przyszłe emerytury lokuje wpłaty ze składek na lokatach, w papierach dłużnych lub w inny sposób zabezpiecza je na poczet wypłaty przyszłych emerytur. Tak też , zgodnie z oficjalną propagandą postępuje ZUS. Po to przecież założono indywidualne konta ubezpieczonego. Pisze o tym w piśmie ZUS-u (znak : 420300/400/231/2012/UBS) do mnie Pani mgr Elżbieta Kucięba – kierownik wydziału w Inspektoracie ZUS w Piotrkowie Tryb. Inną sprawą jest , że na tych kontach nie ma pieniędzy. Ale jest za to wniosek umowa międzypokoleniowa to bajka. Moi rodzice sami zapracowali sobie na emeryturę wpłacając składki przez całe swoje pracowite życie i ja, ich syn, nie muszę płacić na ich emerytury. Stąd stwierdzenie , że brak ubezpieczenia się Grzegorza Sowy nie zagraża prawom innych ludzi.
         Natomiast obowiązkowość (przymus) wpłat na ubezpieczenie społeczne , czy też zdrowotne w istotny sposób narusza wolność (swobodę) dysponowania przez obywatela swoim majątkiem, w formie zarobionych przez siebie środków finansowych – to już nawet ja dostrzegam.
         Udowodniłem w ten sposób , że przymus ubezpieczania się zawarty                    w inkryminowanej ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych jest niezgodny z art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
         Popastwmy się teraz nad art. 67 ust. 1  Konstytucji .
         Treść tegoż ustępu brzmi następująco :  „Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres                   i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa”. 

                                                                                   odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 6/7  

 Cóż znaczy określenie „mam prawo do”. Otóż znaczy ono „mam możliwość” , „mogę skorzystać z” , ale nie oznacza ono „muszę” , „nie mam wyboru” , „mam obowiązek”. Jak z tego widać na podstawie tego artykułu
Konstytucji nie można wprowadzić przymusu ubezpieczenia w inkryminowanej ustawie, a wręcz przeciwnie jest on zabroniony. 
         Powyższe można także przypisać jeszcze jednemu aktowi prawnemu, tym razem międzynarodowemu. W art. 22  Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka wyraźnie możemy przeczytać : „Każdy człowiek ma jako członek społeczeństwa prawo do ubezpieczeń społecznych …..”. Nic dodać, nic ująć,
         Na uwagę  zasługuje jeszcze art. 64 ust. 3 Konstytucji. Jego treść brzmi : „Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie,            w jakim nie narusza ona istoty prawa własności”. Czy dysponowanie moimi pieniędzmi nie w celach podatkowych nie jest naruszeniem istoty prawa własności. Jeśli nie to obiegnę stadion narodowy 30 razy , na wzór pani minister sportu.
         Mamy cię Sowa , a może ubezpieczenie społeczne jest podatkiem.                    I dlatego na mocy art. 84 i art. 217 Konstytucji państwo ma prawo żądać                   od obywatela ubezpieczenia.  Otóż nie,  podatek musi być unormowany aktem prawnym , w którym stwierdza się jego podmiot, przedmiot, podstawę, stawki itd. Gdyby istniał u nas podatek emerytalny w ustawie winno być zapisane coś na kształt tego : „Wprowadza  się podatek emerytalny w celu wypłaty osobom, które skończyły 90 rok życia”. Nie mamy więc podatku tylko ubezpieczenia.
         Udowodniłem właśnie tezę, że przymus ubezpieczenia społecznego jest niezgodny z naszą Konstytucją. Dlatego kary zawarte w ustawach, dotyczące osób odmawiających przystąpienia do ubezpieczeń społecznych są bezprawną groźbą, co wcześniej obiecałem wykazać.
          Powróćmy teraz do Funduszu Pracy i ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r.               o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Otóż Fundusz Pracy jest takim samym przymusowym towarzystwem ubezpieczeniowym jak ZUS. Jedyna różnica polega na tym od czego się ubezpieczamy. Tu ubezpieczamy się od bezrobocia. Wpłacamy składki , za które w przypadku utraty pracy dostajemy zasiłek dla bezrobotnych.  Przymus ten narusza te same artykuły Konstytucji tzn. 31, 67 ust. 2 oraz 64 ust. 3. Argumentacja dotycząca artykułów 31 i 64 jest identyczna, natomiast art. 67 ust. 2 brzmi : „Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków utrzymania ma prawo  do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy określa ustawa. Problem jest ten sam , mamy prawo , a nie obowiązek.
         Na sam koniec zajmę się swoistym kuriozum wśród ubezpieczeń społecznych , a mianowicie ubezpieczeniem chorobowym. Ubezpieczenie to pominąłem w moim odwołaniu , gdyż jako wyróżniona część społeczeństwa nie muszę mu podlegać , mam wolny wybór, mogę chcieć, czyli po prostu mam do

                                                                                   odwołanie od decyzji ZUS pismo znak sg-34/2012  str. 7/7  

niego prawo. Tyle szczęścia nie mają inne grupy naszego społeczeństwa,                    a mianowicie pracownicy muszą podlegać temu ubezpieczeniu . Ciekawe dlaczego ja jako pracodawca , czyli osoba prowadząca działalność gospodarczą jestem inaczej traktowany niż pracownik. Jak się to ma do art. 32  Konstytucji , który dotyczy równego traktowania wszystkich.
         Mam nadzieję , że proces ten zbliży nas do celu jakim jest dobrowolność całego systemu ubezpieczeń społecznych.       
         Odwołanie zostało złożone w terminie.
                                                                                                   Grzegorz Sowa
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *