OBS to przemyślana koncepcja

ImageLogika samopomocy przegrała na współczesnym rynku finansowym, który wymaga drogich systemów informatycznych oraz nowoczesnego zarządzania i marketingu. Dlatego Ogólnopolski Bank Spółdzielczy to dobry pomysł dla sektora banków spółdzielczych i gospodarki. Jego tworzenie można zacząć od jednego zrzeszenia – BPS, by utrzymać jego stabilność w trudnych czasach.

Jestem pomysłodawcą powołania Ogólnopolskiego Banku Spółdzielczego. Jego koncepcję przedstawiłem 27 lipca 2007 r. w serwisie www.ibs.edu.pl, a następnie w zmodyfikowanej wersji w czasopiśmie "Europejski Bank Spółdzielczy" nr 1/2008 w sierpniu 2008 r., które dotarło do prezesów wszystkich banków spółdzielczych.

Jak każdy projekt ma wady i zalety. Nie upieram się przy nim. Nie wiążę żadnych osobistych nadziei z powstaniem OBS.

Nie mam  interesu w jego propagowaniu. Jest nawet odwrotnie. Dla IBS, z finansowego punktu widzenia, lepiej jest, jak działa większa liczba banków spółdzielczych, bo to oznacza, że więcej jest potencjalnych klientów.

W dalszym ciągu uważam, że mimo kryzysu Ogólnopolski Bank Spółdzielczy to bardzo dobry pomysł dla sektora banków spółdzielczych i gospodarki naszego państwa.

Jestem pragmatykiem, nie ideologiem. Nie jestem przywiązany do spółdzielczej logiki.

Spółdzielczość i samopomoc sprawdzają się w niedużych społecznościach – gminach, parafiach, zakładach pracy, gdy członkowie spółdzielni znają się i służą sobie nawzajem. Takie instytucje mogą działać na zasadzie non profit.

W dużej skali zaczynają przeważać elementy komercyjne i interes ekonomiczny podmiotu gospodarczego.  Rodzi się inna logika wewnętrzna. Istotna jest już nie samopomoc, lecz zysk i rozwój.

Nie znam żadnych badań na ten temat. Myślę jedna, że w logice samopomocy działa obecnie mniej niż 10 proc. banków spółdzielczych i SKOK-ów.

Jeszcze 10 lat logika samopomocy była dominująca w większości SKOK-ów przy zakładach pracy i parafiach. Ta logika przegrała na współczesnym rynku finansowym, który wymaga drogich systemów informatycznych i  rozliczeniowych oraz nowoczesnego zarządzania i marketingu. Małe, spółdzielcze SKOK-i zostały wchłonięte przez te, które postawiły na komercję, rozwój i zysk.

Zgadzam się z opinią Michała Wilka, że większość SKOK-ów to instytucje typowo komercyjne, a idei spółdzielczości jest tam mało. Nie jestem jednak do tego negatywnie nastawiony. Te komercyjne SKOK-i odniosły bowiem duży sukces na rynku i w dalszym ciągu dynamicznie rozwijają się.

Z podobnym procesem mamy do czynienia w sektorze banków spółdzielczych. 

Od 1989 r. liczba banków spółdzielczych zmniejszyła się ze 1660 do 579. Obecnie wśród nich przeważają te, które odeszły od idei samopomocy na rzecz komercji, bo działają na obszarze większym niż jedna gmina, nie są instytucjami jednej, niedużej społeczności. Przy pozyskiwaniu nowych członków banki spółdzielcze zwracają uwagę głównie na wysokie dywidendy.

Wiele dużych BS-ów w ogóle nie stara się pozyskać nowych członków. Już działają prawie jak spółki akcyjne z kilkuset akcjonariuszami.

Podzielam pogląd Michała Wilka, że tworzenie OBS w czasie wielkich zawirowań na rynku finansowym wiąże się z pewnym ryzykiem, gdyż "wyłączenie z układu największych podmiotów sprawiłoby zawirowania w płynności i dopływie środków" w zrzeszeniach banków spółdzielczych.

Rozwiązanie tego problemu jest dość proste. W początkowej fazie OBS mogłyby tworzyć duże banki spółdzielcze tylko z jednego zrzeszenia, a OBS przez czas kryzysu działałby w jego ramach.

Największe jest Zrzeszenie BPS. Tam widziałby pierwszych kandydatów do OBS.

Poniżej jest lista 26 największych banków spółdzielczych z tego zrzeszenia oraz Krakowskiego Banku Spółdzielczego, który współpracuje z tym zrzeszeniem. Suma ich aktywów to ponad 10 mld zł.

 

1. Krakowski Bank Spółdzielczy 1,4 mld zł
2. Podkarpacki Bank Spółdzielczy 1 mld zł
3. Bank Spółdzielczy w Brodnicy 0,7 mld zł
4. Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie 0,7
5. Bank Spółdzielczy w Białej Rawskiej 0,5 mld
6. Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa 0,5 mld zł
7. Bank Spółdzielczy w Kielcach 0,4 mld zł
8. Bank Spółdzielczy w Wieliczce 0,4 mld zł
9. Bank Spółdzielczy w Skierniewicach 0,3 mld zł
10. Bank Spółdzielczy w Oleśnicy 0,3 mld zł
11. Bank Spółdzielczy w Katowicach 0,3 mld zł
12. Bank Spółdzielczy w Jastrzębiu Zdroju 0,3 mld zł
13. Bank Spółdzielczy w Bydgoszczy 0,3 mld zł
14. Bank Spółdzielczy Orzesko-Knurowski 0,3 mld zł
15. Bank Spółdzielczy w Gliwicach 0,3 mld zł
16. Mikołowski Bank Spółdzielczy  0,3 mld zł
17. Powiślański Bank Spółdzielczy w Kwidzynie 0,3 mld zł
18. Powiatowy Bank Spółdzielczy w Sokołowie Podlaskim 0,3 mld zł
19. Bank Spółdzielczy w Tarnobrzegu 0,3 mld zł
20. Bank Spółdzielczy w Wolbromiu 0,2 mld zł
21. Bank Spółdzielczy w Białej Podlaskiej 0,2 mld zł
22. Bank Spółdzielczy w Poddębicach 0,2 mld zł
23. Bank Spółdzielczy w Bieczu 0,2 mld zł
24. Bank Spółdzielczy w Limanowej 0,2 mld zł
25. Bank Spółdzielczy w Wyszkowie 222 003
26. Bank Spółdzielczy w Stalowej Woli 0,2 mld zł
27. Bank Spółdzielczy w Namysłowie 0,2 mld zł
28. Podlasko-Mazurski Bank Spółdzielczy w Zabłudowie 0,2 mld zł

 

Gdzie wśród nich szukać liderów projektu OBS? Może w gronie banków najszybciej rozwijających się, co w komercyjnej logice oznacza – najszybciej zwiększających wartość rynkową, co pokazują poniższe wyniki Konkursu Gepardy Biznesu 2008.

 Grupa VI – banki o sumie bilansowej powyżej 400 mln zł  31 grudnia 2004 r.

Lp.  Nazwa banku spółdzielczego Wartość rynkowa w marcu 2005 w tys. zł Wartość rynkowa w marcu 2008 w tys. zł  Dynamika

 1. Krakowski Bank Spółdzielczy 129811,7 205889,4 1,6

Grupa IV – banki o sumie bilansowej od 100 do 200 mln zł 31 grudnia 2004 r.

Lp.  Nazwa banku spółdzielczego Wartość rynkowa w marcu 2005 w tys. zł Wartość rynkowa w marcu 2008 w tys. zł  Dynamika
 

1. Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa 29151,8 96054,1 3,3
2. Bank Spółdzielczy w Białej Rawskiej 33779,0 81350,0 2,4
3. Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce 25518,1 60841,7 2,4
4. Bank Spółdzielczy w Skierniewicach 34878,6 67736,7 1,9

 

Grupa III – banki o sumie bilansowej od 50 do 100 mln zł 31 grudnia 2004 r.

Lp.  Nazwa banku spółdzielczego Wartość rynkowa w marcu 2005 w tys. zł Wartość rynkowa w marcu 2008 w tys. zł  Dynamika

3. Bank Spółdzielczy w Limanowej 16682,7 46046,7 2,8
6. Bank Spółdzielczy w Stalowej Woli 30469,1 67664,0 2,2

 

Pojawią się wtedy tacy menedżerowie jak Zbigniew Bodzioch, Jan Bajno, Witold Morawski, Edward Biernacki, Władysław Klażyński,  Adam Dudek, Stanisław Kłapeć.

Większość z nich ma doświadczenia w fuzjach banków spółdzielczych. To dla nich nie nowość. Trzeba tylko uwierzyć w sens  Ogólnopolskiego Banku Spółdzielczego, spotkać się i zacząć uzgadniać szczegóły.
 

Taki nowy bank byłby rewolucją w sektorze BS. Jak do niej zachęcić? Z moich rozmów z prezesami największych banków spółdzielczych wynika, że jedną z głównych przeszkód w realizacji tego projektu mogą być ich ambicje. Najważniejsze jest pytanie, kto będzie szefem OBS i jakie role przypadną menedżerom łączących się banków.

Nie dla wszystkich znajdą się miejsce w zarządzie OBS. Większość zostanie dyrektorami istniejący i tworzonych oddziałów banku. Dla niektórych i tam zabraknie jednak miejsca. Na przeszkodzie tworzenia takiego kolosa staną zapewne również osoby przywiązane do spółdzielczych idei, będące członkami BS i członkami rad nadzorczych BS.

W przełamaniu tych oporów mogą pomóc nie tylko obawy przed spychaniem BS-ów na margines przez banki komercyjne, ale przede wszystkim potencjalne korzyści z fuzji dla członków i menedżerów BS-ów. Działanie OBS w formule spółdzielni przyniesie im korzyści, ale w ograniczonym zakresie. Niektórzy menedżerowie nawet stracą na tej zmianie.

Realne korzyści dla wszystkich przynieść może przekształcenie OBS za kilka lat w spółkę akcyjną i wprowadzenie jej na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Obietnica odpowiednio wysokich menedżerskich pakietów akcji dla wszystkich członków zarządów BS, a także członków rad nadzorczych BS-ów, mogłaby przekonać ich do idei OBS.

Perspektywa wprowadzenie OBS na giełdę zachęci wiele osób do zostawania członkami banków spółdzielczych, które mają wziąć udział w tym projekcie, a następnie do zostawania członkami OBS.

Po wprowadzeniu OBS na giełdę część udziałowców spienięży swoje akcje. Tysiące rolników i rzemieślników, osób raczej niezamożnych, skorzystają na tym, że byli członkami banków spółdzielczych.

Przekształcenie OBS w spółkę akcyjną otworzy przed nim możliwości pozyskiwania kapitału z rynku publicznego. A w przyszłości, gdy na giełdzie zadebiutują akcje Banku Polskiej Spółdzielczości SA, możliwa będzie fuzja z nim i powstanie jeszcze większego banku należącego do banków spółdzielczych.

Nie będzie jednak nic złego, gdy na rynku będą konkurowały dwa giełdowe banki komercyjne stworzone przez banki spółdzielcze.

Aby nie utracić kontroli nad OBS na rzecz obcego kapitału, trzeba do jego statutu wpisać zabezpieczenia prawne. Są takie możliwości.

Powyższe myśli są dla niektórych działaczy spółdzielczych nie do przyjęcia, należy spodziewać się krytyki ze strony Krajowej Rady Spółdzielczej i KZBS. OBS oznacza wyłączenie z ruchu spółdzielczego dużych spółdzielni z tradycjami.

Dla gospodarki to nie jest tragedia. Podobnie stało się ze spółdzielczością mleczarską. Przekształcenie wielu spółdzielni w spółki prawa handlowego pomogło im odnieść sukces na rynku, a ruch spółdzielczy ocalał.

Ważne jest to, co jest dobre dla banków spółdzielczych i ich właścicieli – dla tysięcy rolników, rzemieślników i drobnych przedsiębiorców.

Utworzenie OBS zmniejszy konkurencję między bankami spółdzielczymi. Racjonalniej będzie można rozwijać sieć placówek.

OBS tworzony prze banki spółdzielcze ze Zrzeszenia PBS działałby na terenie niemal całego kraju. Z większych miast nie maiłby placówek w Poznaniu i Szczecinie.

Poznań skutecznie zagospodarowuje jednak Wielkopolski Bank Spółdzielczy, który ma wielkie ambicje. W Szczecinie aktywnie zaś działa  Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Barlinku.

Nie ma powodu, by wchodzić im w paradę, a w dalszej przyszłości możliwa jest również fuzja z nimi.

Najpierw OBS powinien pokazać korzyści z działania takiej dużej  struktury, co zajmie 2-3 lat. 

Gdy skończy się kryzys, będzie można myśleć o dalszej konsolidacji.

 

Jerzy Krajewski, dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej

Więcej na ten temat

OBS czy IBS – komentarz Michała Wilka

OBS – odpowiedź na wyzwania rynku

Koncepcja OBS – pomysł fuzji z BPS

Myśl o połączeniu kilkudziesięciu BS i wprowadzeniu OBS na giełdę

Krok w stronę OBS

OBS – potrzebny impuls

OBS – trwają rozmowy

OBS – koncepcja z 27 lipca 2007 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *