Zróżnicowany sektor

"Są banki spółdzielcze mające sumę bilansową mniejszą niż 15 mln zł i banki ponad 100 razy większe. Są banki rosnące od kilku lat o kilkadziesiąt procent rocznie, prawie podwajając swoją sumę bilansową i takie, które spokojnie rozwijają wraz z otoczeniem lokalnym" napisał Michał Wilk.

 Bankowość spółdzielcza to coraz bardziej zróżnicowany sektor. Jego skład tworzą banki mające sumę bilansową mniejszą niż 15 mln zł i banki ponad 100 razy większe pod tym względem. Sektor ten rozrasta się różnym tempie, są banki rosnące od kilku lat o kilkadziesiąt procent rocznie, prawie podwajając swoją sumę bilansową i takie, które spokojnie rosną wraz z otoczeniem lokalnym, czyli jak gospodarka kilka procent rocznie. W sektorze występują banki, które pod względem rentowności aktywów i kapitałów są bliskie lub nieznacznie gorsze od banków komercyjnych i takie, których rentowność aktywów poniżej 3% oznaczałby istotny spadek rozwoju działalności.

Suma bilansowa banków zrzeszonych w trzech zrzeszeniach przekracza 53 mld zł, do tego należy dodać jeden bank niezrzeszony z sumą bilansową ponad 1,5 mld. Powyżej 1 mld zł sumę bilansową posiadają 2 banki. Od 500 mln do 1 mld jest cztery banki, poniżej 500 mln a powyżej 200 mln to już 44 banki. Kolejne umowne grupy już są bardzo liczne. W przedziale 100-200 mln jest aż 123 banki.

Z drugiej strony 59 banków ma sumę niższą niż 25 mln zł, w tym 9 poniżej 15. W sektorze już nie występują banki z sumą poniżej 10 mln zł. Świadczy to, że zbyt małe banki nie mogą prosperować i konkurować z innymi bankami i instytucjami finansowymi. Przyszłość wydaje się zmniejszać sukcesywnie malutkie banki. Te efektywne zapewne zwiększą sumę bilansową, inne będą pewnie zmuszone do współpracy z większymi bankami. Jednak jak widać malutkich banków spółdzielczych nie ma zbyt wiele.

Ważniejsze niż suma bilansowa były dla małych banków fundusze własne. Kolejne progi kapitałowe i NUK sprawiły, iż wszystkie banki spółdzielcze uzyskały z końcem 2007 roku fundusze powyżej 1 mln euro. Wprawdzie 48 ma fundusze poniżej 4 mln zł, ale w olbrzymiej większości to małe banki charakteryzujące się wysokim współczynnikiem wypłacalności. Druga strona medalu to banki duże i bardzo duże. Powyżej 50 mln zł funduszy własnych mogą pochwalić się jedynie 4 banki. W przedziale 20-50 mln banków jest już 37 sztuk. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie kryzys banków w Stanach Zjednoczonych oraz Europie, gdzie banki posiadające trujące aktywa nie posiadały wystarczającej ilości depozytów, ale również i przede wszystkim funduszy na zabezpieczenie ryzyka. Banki spółdzielcze, które musiały spełnić bardzo ostre kryteria związane z wprowadzeniem NUK są bezpieczniejsze niż zachodnie, duże banki komercyjne dla których de facto projektowano Umowę Kapitałową oraz Dyrektywy Unijne z tym związane.

Wynik finansowy brutto powyżej 10 mln zł na koniec III kwartału posiadało 4 banki. O tym, że banki spółdzielcze są zyskowne niech świadczy fakt, że wynik powyżej 1 mln po 3 kwartałach posiada aż 323 banki. Takie wyniki zwiększają bezpieczeństwo banków, pozwalają im w dużym stopniu odtwarzać fundusze własne, unowocześniać procesy i oddawać sporą ich część w postaci dywidendy. Choć trzeba przyznać, że istnieje niewielka część banków, które nie wypracowały wyniku powyżej 300 tys. zł przez 9 miesięcy. Na usprawiedliwienie należy dodać, że w większości to małe banki, w których rentowności nie są podstawą do negatywnej oceny. Takich banków jest 16, czyli mniej niż 3%.

Dobre wyniki, bezpieczeństwo to charakteryzuje sektor bankowości spółdzielczej, ale chyba w największym stopniu sektor bankowości spółdzielczej opisuje zróżnicowanie podmiotów w nim się znajdujących. Największy bank stanowi 2,78% wielkości sektora składającego się z 579 podmiotów, drugi pod względem wielkości stanowi 2,04% sektora.

Michał Wilk

Adres całego tekstu na blogu Michała Wilka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *