Balcerowicz uruchomił licznik długu publicznego

Wysokość zadłużenia Polski od 28 września 2010  wyświetlana jest ekranie w centrum Warszawy. Ma to zaalarmować opinię publiczną, jakim zagrożeniem jest narastanie długu.

W 2011 roku wydatki budżetowe na obsługę długu publicznego mają pochłonąć ponad 38 mld zł. To dokładnie tyle samo, ile wyniosą wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. A nadmierny dług publiczny obniża tempo wzrostu gospodarczego i pogarsza warunki życia obywateli.

Widać to na przykładzie innych krajów europejskich. Na Węgrzech – najsilniej dotkniętych kryzysem – dług był tak duży, że tamtejszemu rządowi coraz trudniej było zaciągać kolejne pożyczki. Na początku września oprocentowanie węgierskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosiło już 7,40 proc.! Dla porównania w Niemczech – 2,2 proc.

Polsce pod względem wiarygodności kredytowej jest bliżej do Węgier niż Niemiec. Za nasze 10-letnie obligacje płacimy aż 5,4 proc. rocznie. Tak wysoka stopa oprocentowania obligacji to koszt obniżania wiarygodności kraju przez wysoki dług publiczny.

Organizatorem akcji jest Fundacja FOR, inicjator "Koalicji na rzecz zmniejszenia długu publicznego w Polsce".

 Prócz FOR uczestniczy w niej sześć innych organizacji. Oprócz uruchomienia licznika długów  ruszyła również strona internetowa www.dlugpubliczny.org.pl.

źródło: www.wyborcza.pl
 

Więcej na ten temat:

Rap o polskim długu

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *