Cały system OFE jest do likwidacji

Miał pomóc rządzącym w oszukaniu ludzi, że reforma jest dla nich dobra, bo dzięki OFE zarobią na emerytury pod palmami. W rzeczywistości rządzącym chodziło o znaczne obniżenie stopy zastąpienia. Emerytury zamiast 60 proc. ostatniego wynagrodzenia miały wynieść tylko 30-40 proc. ostatniego wynagrodzenia. Dziś politycy mówią o tym otwarcie.

Powszechne Towarzystwa Emerytalne, prowadzące OFE, wystawiły wysoki rachunek za oszukiwanie ludzi w reklamach w 1999 r. 

 W ciągu 11 lat pobrały ponad 13 mld zł prowizji. Wypłaciły swoim akcjonariuszom 3 mld zł dywidend.

O ustawową obniżkę pobieranych przez nie opłat nie mogłem doprosić się przez 9 lat.

W 2000 r. prosiłem o to Cezarego Mecha, wówczas prezesa Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi z nadania AWS. W 2002 r. Krzysztofa Patera, wiceministra pracy w rządzie koalicji SLD-PSL, a w 2008 r. Jakuba Szulca, posła PO.

 Przez kilka lat media ukrywały przed opinią publiczną wysokość opłat pobranych przez PTE.

Żaden z dziennikarzy o to nie pytał w UNFE, a później w Komisji Nadzoru Finansowego.

Gdy jesienią 2008 r. policzyłem wartość pobranych przez PTE opłat za lata 1999-2008, wyszło mi 9,4 mld zł.

Podałem tę informację ma naszych stronach internetowych www.ibs.edu.p, www.gepardybiznesu.pl oraz przesłałem mejlem do 400 dziennikarzy zajmujących się sprawami ekonomicznymi.

Przez kilka miesięcy ludzie nadal byli oszukiwani.

Informacja o opłatach miała kłopoty z przebiciem się do opinii publicznej. Mignęła na Wirtualnej Polsce i w Interii.

W innych mediach nie ukazała się.

Jakby nadal działała cenzura.

Cezary Mech, jeden z twórców systemu OFE, dziś doradca w GUS, mimo ewidentnej porażki tego projektu, nie potrafi przyznać, że była to błędna koncepcja.

W „Gazecie Finansowej” na początku stycznia 2011 r. nadal straszy spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym, co będzie miało zły wpływ na finanse publiczne.

Nie bierze pod uwagę, że system OFE już zrujnował finanse publiczne, wygenerował bowiem 206 mld zł realnego długu, sfinansowanego przez Skarb Państwa za pomocą emisji obligacji.

Mech nadal łudzi nas potencjalnie wyższymi dochodami z rynku kapitałowego.

Nie zauważa, że system OFE może doprowadzić do bankructwa państwa polskiego i załamania rynku kapitałowego w Polsce.

Przez 11 lat PTE pobrały ponad 13 mld zł opłat (w październiku 2008 r. jako pierwszy w Polsce policzyłem sumę tych opłat), osiągając olbrzymie zyski.

Większość tych pieniędzy została w naszym kraju, m.in. jako wynagrodzenia akwizytorów i pracowników PTE.

Spora kwota została jednak wytransferowana za granicę w formie dywidendy dla właścicieli PTE, którymi w większości są zagraniczne instytucje finansowe. Łączna dywidenda, jak szacuje Cezary Mech, wyniosła 3 mld zł.

Koszty funkcjonowania samych PTE nie są jednak najważniejszym problemem systemu OFE.

Łatwo można je jeszcze zmniejszyć, obniżając ustawowo opłaty.

Istotniejsze jest to, że system OFE szkodzi wizerunkowi naszego kraju w globalnym rynku finansowym, bo podbija wskaźnik długu publicznego do PKB i zwiększa potrzeby pożyczkowe państwa.

To sprawia, że instytucje finansowe, które kupują polskie obligacje, obawiając się jeszcze większych niż obecnie kłopotów finansowych Polski w przyszłości, domagają się coraz wyższych odsetek od obligacji.

Przy 766 mld zł długu publicznego każdy punkt procentowy kosztów obligacji oznacza 7,7 mld zł wyższe odsetki rocznie.

System OFE szkodzi też przedsiębiorstwom.

Zabiera bowiem duże kwoty z rynku finansowego.

Bez zmian w systemie OFE na jego funkcjonowanie Skarb Państwa musiałby w 2011 r. ściągnąć z rynku finansowego 32-35 mld zł pożyczki: 10-11 mld zł na odsetki od 206 mld zł już zaciągniętych na finansowanie OFE długów i 22-24 mld zł na wpłaty z ZUS do PTE.

Sprawia to, że o kilkanaście mld zł zmniejszyłaby się dostępność kapitału dla firm, bo banki zamiast je finansować kupią za taką kwotę obligacje, wyemitowane na sfinansowanie systemu OFE przez państwo.

Za kolejne kilkanaście miliardów złotych obligacje kupią też OFE, co minister finansów Jacek Rostowski nazywa mieleniem pieniędzy.

Negatywny wpływ systemu OFE na wizerunek naszego państwa, koszt finansowania jego pożyczek i dostępność kapitału dla firm jest tak duży, że trzeba szybko i radykalnie zmienić system emerytalny.

PTE trzeba ustawowo zlikwidować jak najszybciej w całości.

Ewentualnie dać ludziom możliwość wyboru.

Regułą powinno być jednak przeniesienie aktywów z OFE do ZUS, np. do 30 czerwca 2011 r.

Jeżeli ubezpieczony chciałby zostać w OFE, powinien wysłać list polecony w tej sprawie do ZUS. Wtedy jego środki zostałyby w OFE.

Proponowałem takie rozwiązanie już w październiku 2008 r.

Jerzy Krajewski, redaktor naczelny Magazynu Przedsiębiorców „Europejska Firma”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *