Indeksy w USA spadły w przepaść

Image

Image  Kolejny dzień spadków na giełdzie w USA. Inwestorzy masowo pozbywają się akcji w obawie przed kolejną falą bankructw. Z pewnością sesja z 20 listopada 2008 r. przejdzie do historii – konkluduje specjalista Noble Funds TFI.

Już po godzinie sesji inwestorzy testowali dno poprzedniej bessy na S&P500 z 9 października 2002 roku, czyli 776.76 pkt. 

 Początkowo dno zostało obronione na poziomie … 776.76 pkt i nastąpiło odbicie. Indeks następnie zachowywał się typowo dla ostatnich sesji, czyli po spadku nastąpiło odbicie ponad wczorajsze zamknięcie, a potem znowu spadki.

Aż znalazł sie w końcu na poziomie najniższym od 1997 roku, pokonując wyżej wymienioną barierę i zatrzymując się na poziomie 752.44, czyli spadł dziś o 6.7%. Dow Jones spadł o 5.27% , a Nasdaq o 5.1% – czytamy w komentarzu Jarosław Mizak analityka Noble Funds TFI.

Mocno spadły dzisiaj kursy Citigroup i JPMorgan. Ten pierwszy spadł o 26.4%, a drugi o 19.3%. Wiąże się to z obawami przed falą bankructw spowodowanych najgorszą od dekad recesją, co wywindowało dziś koszt ubezpieczenia długu amerykańskich spółek w razie niewypłacalności (CDS) do rekordowego poziomu. Dramatycznie rośnie więc ryzyko bankructw, a gdy one nastąpią najwięksi wystawcy tych instrumentów będą musieli wypłacić odszkodowania – dodaje ekspert.

Kongres zakończył dziś debatę dotyczącą dotacji dla Wielkiej Trójki z Detroit. Decyzja została przesunięta do następnego miesiąca. Ford, General Motors i Chrysler mają przedstawić na początku grudnia plan, który wyprowadzi branżę na prostą i przekona decydentów, że pieniądze podatników nie zostaną zmarnowane. Bez planu nie ma dotacji. Rynek początkowo pozytywnie zareagował na ten komunikat, obawiając się wcześniej, że Kongres odrzuci propozycję pomocy definitywnie. Kurs GM po spadkach na początku sesji o 40% odrobił straty i rósł nawet o ponad 44% w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Ostatecznie zakończył dzień zwyżką o 5.4%, a Ford wzrósł o ponad 10%.

Czy słabe dane makro jeszcze kogoś dziwią? Pojawiająca się co miesiąc seria danych z każdym miesiącem pokazuje coraz gorszy obraz amerykańskiej gospodarki. Dzisiaj opublikowano indeks wskaźników wyprzedzających. Po jednorazowym wzroście o 0.1% w poprzednim miesiącu, który był wyjątkiem w trendzie spadkowym, bieżący odczyt pokazał spadek o 0.8%, przy prognozach -0.6%.

Wskaźnik ten kompiluje wiele danych publikowanych wcześniej. Jednak połączone w jeden wskaźnik lepiej pokazują przyszłe tendencję w gospodarce i punkty zwrotne. Analizy wskazują, że średnie wyprzedzenie indeksu wynosi dziewięć miesięcy. Pozostaje nam wciąż czekać na pojawienie się gdzieś na horyzoncie tego punktu zwrotnego – napisał Mizak.

Opublikowane dane dotyczące wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pokazały wzrost w ubiegłym tygodniu do 542 tys. Prognozowano oczywiście mniej – 505 tys. wobec 516 tys. z ubiegłego tygodnia. Pomijając jednotygodniowy skok liczby wniosków w lipcu 1992, spowodowany ograniczaniem zatrudnienia w General Motors, obecny poziom jest najwyższy od 1982 roku. Podobnie jak liczba osób pozostających na zasiłkach, która przekroczyła 4 mln (4.01 mln osób).

Z pewnością dzisiejsza sesja przejdzie do historii i to nie tylko w tej pisanej przez analityków technicznych – konkluduje specjalista Noble Funds TFI.

źródło: www.gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *